Asseco dalej w gazie
Gdynianie do tego spotkania przystępowali po porażce w Eurolidze z Cska Moskwa. Warto odnotować, że w składzie mistrzów Polski na mecz z Azs nie znalazł się Qyntel Woods. „Mr Q” zmaga się od jakiegoś czasu z drobną kontuzją pleców.
Trener Pacesas do pierwszej piątki desygnował m.in. Daniela Ewinga, Piotra Szczotkę czy Ronnie Burrella. „Akademicy” rozpoczęli z Swansonem na rozegraniu i dosyć niespodziewanie z Grzegorzem Surmaczem na skrzydle.
Pierwsza kwarta to prawdziwa kanonada z obu stron. Po trzech minutach gry, goście prowadzili 7-8(punkty dla Azs – m.in. Swanson i Surmacz). Dla gospodarzy pierwsze cztery „oczka” w meczu uzyskał Piotr Szczotka. W połowie kwarty, „Akademicy” powiększyli przewagę do czterech punktów(12-16). Warto odnotować, aż 10 punktów Grzegorza Surmacza. Goście swoją przewagę „zbudowali” przede wszystkim dzięki rzutom trzypunktowym(aż siedem w pierwszej kwarcie). Na minutę przed końcem tej odsłony, po dwóch celnych rzutach wolnych Swansona, Azs prowadził 11 punktami(20-31). Ostatnim akordem w kwarcie była „trójka” Przemysława Zamojskiego(23-31). W Gdyni po pierwszej odsłonie „zapachniało” sensacją..
Początek drugiej kwarty to niecelne rzuty z obu stron. Po trzech minutach oba zespoły razem rzuciły „tylko” osiem punktów. Po rzucie trzypunktowym Jana Jagli, gospodarze zbliżyli się na pięć „oczek”(32-37). Podopieczni Tomasa Pacesasa znacznie poprawili defensywę. Przełomowym momentem drugiej kwarty było niesportowe przewinienie Mirko Kovaca i gospodarze odskoczyli już na trzy punkty(44-41). Pierwsza połowa zakończyła się nieznacznym prowadzeniem Asseco(50-47).
Po dwóch kwartach, najlepszym strzelcem Prokomu był David Logan, który zdobył 13 punktów, po 9 na swoim koncie mieli Jagla i Hrycaniuk. Dla gości punktował duet Swanson-Surmacz – razem do przerwy rzucili 26 punktów.
Początek trzeciej odsłony to absolutna dominacja obecnych mistrzów Polski. Gospodarze powiększyli przewagę do 10 punktów(57-47). Jednakże w dalszej części tej kwarty, Asseco miało spory problem z oddaniem skutecznego rzutu, co skrzętnie wykorzystali „Akademicy” z Koszalina, którzy zmniejszyli przewagę do trzech „oczek”(57-54). Po dwóch celnych rzutach wolnych Dante Swansona goście zbliżyli się na jeden punkt. Po trzeciej kwarcie, Asseco prowadziło 63:59.
O czwartej kwarcie, „Akademicy” chcieliby, jak najszybciej zapomnieć. Run „19-0” nie pozostawił gościom złudzeń, kto w tej lidze rozdaje karty. Punkty Logana(21 w całym w meczu), Jagli(dobry występ – 16 punktów) i Przemysława Zamojskiego(11pkt i 9zb) złożyły się na ten efektowny run. Dopiero po pięciu minutach, Swanson zdobył pierwsze punkty dla gości. Bardzo skuteczny w czwartej odsłonie był Adam Łapeta, który zdobył w niej 11 „oczek”. Dla gości tercet Swanson-Kuebler-Surmacz łącznie zdobył aż 53 punkty. Zespół z Gdyni odniósł 19(!) z rzędu zwycięstwo na parkietach PLK.
Asseco Prokom Gdynia vs Azs Koszalin 97:79 (23:31, 27:16, 13:12, 34:20)