'Wszyscy marzymy o Final Four'

Dodano: 11 lutego 2010 18:20
'Wszyscy marzymy o Final Four'
Hubert Krzywda, Mateusz Maciejszyk/Netbird.pl
MediaWiki

Prezes Wisły Can Pack Kraków, Piotr Dunin-Suligostowski, specjalnie dla Netbird.pl, opowiada o atmosferze w zespole po awansie do ćwierćfinału Euroligi oraz o tym, że wstydem dla Krakowa jest to, iż miasto nie ma hali z prawdziwego zdarzenia. W klubie na pewno panuje wielka euforia po wczorajszym meczu Wisły w Eurolidze. Jak daleko mogą zajść w tych rozgrywkach koszykarki Wisły?

Tak, euforia zapanowała przede wszystkim zaraz po meczu, meczu pełnym napięcia i trzymającym w niepewności aż do ostatniej kwarty. Teraz trzeba ciesząc się z sukcesu myśleć już o kolejnym przeciwniku w Eurolidze, ale przecież też o trudnych meczach w FGE czy też Final Four Pucharu Polski. Zrobimy oczywiście wszystko aby zajść w rozgrywkach Euroligi jak najdalej- marzymy przecież chyba wszyscy o Final Four.

Jest to historyczny awans zespołu. Czyja w tym największa zasługa? Może trenera Hernandeza?Awans do 1/4 Finału Euroligi to spełnienie oczekiwań i Sponsora i Klubu. Z pewnością chwila ta ma też wymiar historyczny. Trudno rozdzielać zasługi za to osiągnięcie - w sporcie na sukces zawsze składa się wiele czynników. Sukces przede wszystkim zawdzięczamy naszemu wspaniałemu Sponsorowi Firmie Can-Pack SA- bez którego wsparcia nie byłoby takiej Drużyny. Zbudowanie Drużyny w takim składzie personalnym to też sukces - jak wiemy oprócz indywidualnych walorów poszczególnych Zawodniczek bardzo ważnym jest stworzenie takiej grupy która czuje się ze sobą dobrze - stanowi jedność, grupy którą łączą wspólne cele ale i wzajemna przyjaźń i sympatia. Myślę, że taki kolektyw udało nam się stworzyć. Osobiście szalenie wysoko cenię sobie klasę i osobowość Trenerów Jose Hernandeza i Jorge Aragonesa - to oni z tak wspaniale poukładali ten Zespół w całość - kreując równocześnie tą wspaniałą atmosferę wewnątrz Drużyny.Czy dzięki takim osiągnięciom, na przyszłość będą planowane jakieś "głośne" wzmocnienia?Myślę, że za wcześnie mówić o przyszłym sezonie. Oczywiście cały czas myślimy o tym jak jeszcze podnieść wartość tego Zespołu, jakich ewentualnie dokonać uzupełnień. Mówię uzupełnień bowiem jestem i zawsze byłem zwolennikiem takiego modelu tworzenia Drużyny. Nagłe rewolucje i rozpoczynanie wszystkiego jakby od nowa, nigdy się nie sprawdza w sensie wyniku sportowego, a w sytuacji jak nasza nie ma najzwyczajniej sensu.Powoli wkraczamy w decydującą fazę rozgrywek ligowych. Na początek sobotni mecz z Lotosem w Gdyni. Czy jest realna szansa na to, aby tytuł mistrzowski powrócił do Krakowa?Już w sobotę o 15:00 gramy z Lotosem w Gdyni i jest to dla nas bardzo ważny mecz, który oczywiście chcemy wygrać. Zobaczymy jak Drużyna zareaguje po wczorajszym meczu z Mizo Pecs 2010, na ile ten sukces będzie pomocny w tym prestiżowym meczu, na ile będziemy odczuwać zmęczenie, czy też pewnego rodzaju rozluźnienie, które siłą rzeczy po ostatnim nerwowym tygodniu może się pojawić. Koszykówka jest specyficzną dyscypliną, o końcowym sukcesie decydują Play Offy. Naszym celem jest odzyskanie Tytułu i mocno w to wierzymy.Zadam retoryczne pytanie:Dlaczego wygrywając mecze z Salamanką, Famila czy też Pecs mielibyśmy nie wykazać naszej wyższości nad potencjalnymi rywalami w Play Off FGE?Wracając do tematu Euroligi. Co dalej z tematem nowej hali? Podobno znowu przez głosowanie radnych Krakowa, temat dofinansowania tej inwestycji z budżetu miasta padł. Jak długo Wisła będzie jeszcze grała na tak małym obiekcie? Przecież gdyby nie to, to na meczach pucharowych i ligowych byłaby znacznie większa frekwencja. Należy pamiętać również, że włodarze FIBA powoli tracą już cierpliwość do tego, że tak renomowany klub zmuszony jest grać na niewymiarowym obiekcie. Jak długo można jeszcze liczyć na ich łaskawość?Jest wstydem dla takiego miasta jak Kraków, że nie ma tutaj Hali spełniającej współczesne wymogi. Miasto zamierza rozpocząć budowę dużej Hali Miejskiej - my robimy ze swej strony wszystko co w naszej mocy aby rozpocząć tak oczekiwaną przez nas inwestycję budowy naszej Hali. Mocno wierzę w pomoc Władz Miasta i Województwa i w to, że jeszcze w tym roku ta inwestycja budowy Hali przy ul. Reymonta rozpocznie się. Mecze Euroligi pokazują jak bardzo Kraków potrzebuje nowych obiektów.Przez ostatnie lata władze FIBA warunkowo dopuszczały naszą Halę do rozgrywek ale już od następnego sezonu ten scenariusz może się nie spełnić. Zmianie ulegają przepisy gry w koszykówkę i powierzchnia parkietu musi zostać poszerzona. Hala w obecnym jej kształcie nie będzie mogła być dopuszczona ani do rozgrywek krajowych ani oczywiście międzynarodowych. Korzystając więc z okazji zwracamy się raz jeszcze z gorąca prośbą do Władz Miasta i Województwa o pomoc, dzięki której i nasz Klub i miasto uniknie niewątpliwej kompromitacji.Rozmawiał Mateusz Maciejczyk/Netbird.pl

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp