Dwumecz z Czerwoną Armią

Dodano: 10 lutego 2010 11:05
Dwumecz z Czerwoną Armią
Dawid Rudolf, asseco.prokom.pl
Obraz własny

To niesamowite, ale prawdziwe! Asseco Prokom zagra już dzisiaj na terenie CSKA Moskwa o utrzymanie pierwszej pozycji w grupie G i znaczne przybliżenie się do awansu do Elite 8. Niemniej jednak zadanie jest bardzo trudne, gdyż Rosjanie to potęga europejskiego basketu.

W IV kolejce Top 16 Mistrzowie Polski podejmą ponownie Mistrzów Rosji, w ten sposób zapoczątkuje się runda rewanżowa. Drugi mecz z CSKA dopiero za dwa tygodnie w Gdyni.

CSKA, czyli Centralnyj Sportiwnyj Kłub Armii został założony w 1923 roku. W prawie 90-letniej historii zdobył szereg cennych trofeów: 24 mistrzostwa i 3 Puchary ZSRR, 16 mistrzostw i 3 Puchary Rosji oraz sześć Pucharów Europy. Najcenniejsze są te ostatnie, czerwono-niebiescy zwyciężali Euroligę w latach 1961, 1963, 1969, 1971, 2006, 2008. Mało tego, w 2007 i 2009 byli drudzy, w 2003 i 2004 zajmowali trzecią pozycję, a w 2005 czwartą. Jak widać ostatnie siedmiolecie to absolutna dominacja CSKA na europejskich parkietach, a ostatnie cztery lata to czterokrotna gra w finale Euroligi. Oczywiście także w tym sezonie zespół jest jednym z głównych faworytów do wywalczenia mistrzostwa.W tym roku moskiewski klub przeszedł jednak małą rewolucję. Przede wszystkim, po czterech latach ławkę opuścił Ettore Messina, zostając trenerem Realu Madryt. Pałeczkę po Włochu przejął Jewgienij Paszutin, były koszykarz tego klubu, wcześniej pełniący rolę asystenta, a także (przez rok) pierwszego trenera Spartaka Sankt Petersburg."Czerwona Armia", bo tak popularnie nazywany jest ekipa koszykarzy CSKA, jest ekipa znacznie odmłodzoną i bardzo wysoką, gdzie średnia wieku to 26,75 lat, a wzrostu ponad 201 centymetrów.Oczywiście nie brakuje kilku wyjadaczy, to rówieśnicy z USA, obrońcy, głównie opcje w ataku - autor zwycięskiego rzutu w ostatnich sekundach Mistrzostw Europy 2007, dającego Rosji tytuł - J.R. Holden (33/185) i superstrzelec Trajan Langdon (33/192) oraz znakomity Litwin Ramunas Siskauskas (31/198). Niekwestionowaną gwiazdą są również Chorwat Zoran Planinić (27/199) czy wszechstronny Wiktor Chriapa (27/203), którzy jeszcze niedawno biegali po parkietach NBA. Podobnie jak nowy brytyjski środkowy, Pops Mensah-Bonsu (26/206), który niedawno przybył do stolicy Rosji by wzmocnić strefę podkoszową. Zespół stracił jeszcze przed startem sezonu Matjaza Smodisa (31/205), kapitana drużyny. Słoweniec miał zarobić 7,5 mln Euro za trzy lata gry w Moskwie, lecz odniósł poważną kontuzję pleców. Wśród centrów jest jeszcze dwóch młodych gigantów - Sasza Kaun (24/213) i Dymitrij Sokołow (25/214).CSKA już w trakcie tego sezonu może poszczycić się zdobyciem trofeum - zwyciężyło, pod koniec stycznia, rozgrywki VTB United League, gdzie występują trzy zespoły z Rosji i po jednym z Litwy, Ukrainy, Łotwy i Estonii. W finale koszykarze Paszutina pokonali Uniks Kazań 66:55. Był to rewanż za jedyną porażkę w lidze rosyjskiej. W rodzimej ekstralidze CSKA prowadzili bowiem z bilansem 10:1. Także w Eurolidze wiedzie im się doskonale - trwa seria 9 zwycięstw z rzędu i ogólny bilans wynosi 10:2. Generalnie CSKA przegrało tylko cztery mecze w tym sezonie, w trzech różnych ligach, a wygrało 28 pojedynków. Zwycięstwa z hali im. Aleksandra Gomelskiego wywiozła tylko Lottomatica Rzym (74:69) i wspomniany Uniks (94:88). Wtedy w barwach zespołu z Kazania debiutował nasz rodak, Maciej Lampe.Jakie są wobec tego szanse Asseco Prokomu, by z Rosji wywieźć korzystny rezultat? Czy zespół prowadzony przez Tomasa Pacesasa zdoła pokonać kolejnego potentata? Atutem Litwina może być nieco większe pole manewru na ławce rezerwowych, z czego zresztą doskonale skorzystał w starciu z Malagą. Trener Paszutin na dłuższą metę korzysta z usług tylko ośmiu graczy, stąd odpowiednia rotacja szeroką ławką polskiej ekipy może być jednym z kluczowych elementów.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp