Dallas wygrywają w Bostonie
Powrót Rasheeda Walleca nie pomógł ekipie Boston Celtics, którzy grając bez swojego lidera Kevina Garnetta przegrali kolejne spotkanie, tym razem z Dallas Mavericks 99-90.
W drużynie Mavs rewelacyjnie spisywał się Dirk Nowitzki. Niemiec zdobył aż 37 punktów trafiając 14 z 22 rzutów z gry. Ogromnym wsparciem dla Dirka był Jason Kidd, który rzucił 13 punktów przy 100% skuteczności za 3 punkty oraz dodał aż 17 asyst.
W ekipie z Bostonu 24 punkty zdobył Paul Pierce a 21 oczek dorzucił Ray Allen. Niewiele pomógł wracający po kontuzji Rasheed Wallece, który nie trafił żadnej z 4 prób rzutów za 3 punkty i w konsekwencji miał zaledwie 38% skuteczności rzutów z gry. Zawidoła także ławka Bostonu, która przyniosła tej drużynie jedynie 13 punktów.
Pierwsza kwarta była jednak wyrównana. 11 punktów w tej części meczu zdobył Paul Pierce, na jego trafienia odpowiadali skutecznie Nowitzki i Kidd. Mocna końcówka dała drużynie Celtics prowadzenie 25-20.
W drugiej kwarcie w dalszym ciągu drużyna Celtics była na prowadzeniu. Punkty zdobywali Ray Allen i Kendrick Perkins, który również nieźle spisywał się na deskach. W drużynie z Dallas w tym fragmencie meczu z dorbej strony pokazał się Gooden, który był skuteczny na dystansie. Ostatecznie do przerwy Celtics prowadzili 50-41.
Trzecia kwarta należała już jednak wyraźnie do drużyny Dallas. Po przerwie obudził się Dampier, który mając 0 punktów w pierwszej połowie tylko w ciągu trzeciej kwarty zdobył ich aż 11. Uaktywnił się także Amrion, który nie tylko trafiał z dystansu ale także skutecznie wchodził pod kosz. Cały czas nie do powstrzymania był także Nowitzki. Boston odpowiadać próbował akcjami granymi na Paula Pierca, jednak to było za mało. Dallas ten fragment wygrali 34-18 i w całym meczu prowadzili 75-68.
Na początku 4 kwarty Bostonowi udało się zmniejszyć straty do 4 punktów, jednak wtedy run 14-0 zaliczyli gracze Dallas i ich przewaga wydawała się już nie do odrobienia. Szczególnie, że nieskuteczny był Rajon Rondo, którego punktów wyraźnie ekipie Celtics brakowało. W Dallas z kolei swój festiwal dalej kontynuował Dirk Nowitzki i dlatego ostatecznie odnieśli oni bardzo prestiżowe wyjazdowe zwycięstwo 99-90.