Lakers wygrywają ważny mecz w Dallas

Dodano: 14 stycznia 2010 10:07
Lakers wygrywają ważny mecz w Dallas
Mateusz Zielinski, Informacja własna
Obraz własny

Swoje 3000 zwycięstwo w historii zanotowali koszykarze Los Angeles Lakers, którzy na wyjeździe pokonali drużynę Dallas Mavericks 100-95. „Jeziorowcy” popsuli w ten sposób święto Dirka Nowitzkiego, który w tym spotkaniu zdobył swój 20000 punkt w karierze.

Świetne spotkanie rozegrał Andrew Bynum, który zdobył 22 punkty oraz zebrał 11 piłek. Center Lakers trafił 8 z 11 rzutów z gry i był sporym utrapieniem dla obrońców gospodarzy. Jeszcze lepszą skutecznością popisał się Ron Artest, który celnie wykonał wszystkie 5 rzutów z gry a spudłował jedynie 1 z 6 osobistych. Do swoich 16 punktów RonRon dorzucił także 11 zebranych piłek.

Po stronie Dallas znakomity jak zawsze był Dirk Nowitzki, który zdobył 30 punktów i zebrał 16 piłek. Bliski triple couble był Jason Kidd, jednak do 11 punktów i 11 asyst rozgrywający Mavericks dołożył tylko 7 zbiórek.

Pierwsza kwarta meczu należała do Andrew Bynuma. Center gości robił co chciał w strefie podkoszowej i trafił wszystkie rzuty z gry oddane w tej fazie meczu. W obronie sposobu na jego fizyczną grę nie potrafili znaleźć ani Dampier ani Gooden. Bynum zdobył w tej kwarcie 13 punktów a Lakers prowadzili 27-24.

Pod koniec pierwszej kwarty boisko opuścił Kobe Bryant. Lider Lakers oddał w tym czasie tylko jeden niecelny rzut i był wyraźnie obok gry. Całą drugą kwartę Kobe przeleżał obok ławki rezerwowych zmagając się z bólem pleców. Pod jego nieobecność jednak ekipa Lakers dalej radziła sobie całkiem nieźle. Aktywny był Odom, dobrze spisywał się rezerwowy Brown, w obronie twardo grał Artest. Koszykarze z Dallas piłkę oddawali głównie w ręce swojego lidera Dirka Nowitzkiego. Świetna gra Niemca sprawiała, że Mavericks cały czas nie tracili dystansu do Lakers. Po pierwszej połowie zespół z Los Angeles prowadził bowiem 49-45.

Po przerwie do gry powrócił Kobe Bryant i od razu zdobył swoje pierwsze punkty w meczu. To właśnie jego kosze oraz celne trafienia Andrew Bynuma w końcówce kwarty dawały Lakersom 5 punktów przewagi przed ostatnią częścią gry.

W czwartej kwarcie bardzo dobrze spisywał się Jordan Farmar. Dzięki jego akcjom i celnym rzutom Lamara Odoma Lakers na 3:12 przed końcem prowadzili nawet 95-87. Wtedy jednak do roboty zabrali się Terry z Nowitzkim i trafiając niezwykle ważne rzuty 3-punktowe doprowadzili do remisu 95-95 na 42 sekundy przed końcem meczu. Kluczową akcję meczu wykonał jednak Kobe Bryant, który najpierw rzutem z dystansu zdobył swoje jedyne punkty w tej kwarcie, a następnie w akcji obronnej sfaulował będącego na idealnej pozycji Erica Dampiera. Center gospodarzy wykonywał dwa rzuty wolne, jednak nie trafił żadnego z nich, a zbierającego piłkę Bynuma sfaulował Nowitzki. Z dwóch rzutów wolnych Andrew trafił tylko jeden i tym samym na 20 sekund przed końcem Lakers prowadzili 3 punktami. Dallas starali się doprowadzić do remisu, jednak za 3 punkty spudłował Howard i gospodarze musieli pogodzić się z porażką. 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp