Lee: Gra w Oklahoma City byłaby frajdą
Z okazji meczu przeciwko Thunder podkoszowy Knicks David Lee został zapytany, czy w przyszłym sezonie chciałby reprezentować barwy klubu z Oklahoma City.
- To byłoby dobre miejsce do gry w tej lidze - oznajmił tajemniczo Lee. Knicks całe spotkanie przegrali wysoko. Kevin Durant i spółka okazali się lepsi aż 106:88.
Przypomnijmy, iż po zakończeniu bieżących rzogrywek Lee zostanie wolnym agentem i będzie mógł podpisać kontrakt z dowolnym klubem.
- Każdy zespół z dobrą sytuacją finansową jest dla każdego zawodnika ciekawym wyborem. Spędziłem sporo czasu latem wraz z trzema zawodnikami z tej drużyny. Z Jeffem (Greenem - przyp. red.) znamy się od dawna. Byłaby niezła frajda - powiedział Lee.
Chwilę później podkoszowy Knicks nie wypowiada się już w tak optymistycznym tonie. A wszystko z powodu zbyt dużej puli do wykorzstania w salary-cup.
- Myślę, że pieniądze będą chcieli przeznać na zatrzymanie swoich trzech, bardzo utalentowanych zawodników (chodzi o Duranta, Greena o Russella Westrbooka - przyp. red.). Pożyjemy, zobaczymy. Na dzień dzisiejszy nic nie można powiedzieć - dodał na koniec Lee.