76ers odnoszą kolejne zwycięstwo

Dodano: 12 stycznia 2010 10:57
76ers odnoszą kolejne zwycięstwo
Mateusz Zielinski, Informacja własna
Obraz własny

Mocne nerwy w końcówce spotkania pozwoliły koszykarzom 76ers odnieść zwycięstwo nad ekipą New Orleans Hornets 96-92.

Bardzo dobry mecz rozegrał Allen Iverson, który trafił 5 z 9 rzutów z gry i zdobył w całym spotkaniu 16 punktów. 18 oczek przy gorszej skuteczności dołożył Andre Iguodala, który na swoim koncie zapisał także 8 asyst. 

W drużynie „Szerszeni” wyróżnić należy Emekę Okafora, który zdobywając 20 punktów i 11 zbiórek osiągnął double-double. Takim samym wyczynem popisali się z resztą dwaj inni gracze Hornets: Chris Paul miał 14 asyst i 13 punktów, a David West 13 zbiórek i 13 punktów.

Pierwsza kwarta należała jednak do Samuela Dalamberta, który tylko w tej części gry zebrał aż 12 piłek. Pozwoliło to graczom 76ers na wygranie tego fragmentu spotkania aż 27-12. W drugiej kwarcie jednak gracze Hornets poprawili swoje celowniki i dzięki dwóm celnym rzutom za 3 Poseya a także punktom Okafora i Stojakovica udało im się zmiejszyć starty do zaledwie 5 punktów.

W trzeciej kwarcie do zdobywania punktów włączył się Chric Paul. Zawodnik ten w pierwszej połowie ani razu nie trafił do kosza, a w tym fragmencie gry zanotował na swoim koncie aż 8 oczek. Wspierali go West i Okafor, a po drugiej stronie odpowiadali im Young i Brand. Przed rozpoczęciem 4 kwarty na tablicy widniał wynik 74-75 dla 76ers i zanosiło się na nerwową końcówkę.

Na początku ostatniej części meczu run punktowy zanotowali koszykarze z Filadelfii i dzięki temu udało im się odskoczyć na 10 punktów. Wtedy jednak gracze 76ers przestali trafiać, a swoją serię punktową mieli koszykarze Hornets i dlatego na 3:54 przed końcem meczu znów różnica wynosiła zaledwie 1 oczko. Dzięki trójce Holidaya i punktom Branda 76ers prowadzili 3 oczkami, jednak wtedy bardzo ważny rzut 3-punktowy trafił Chris Paul i na 1:14 przed końcem był remis. Wtedy zaczęły się duże nerwy, najpierw tylko jednego osobistego wykorzystał Iverson, ale za chwile to samo uczynił Okafor. Do końca meczu pozostały 42 sekundy a na tablicy widniał remis. Piłkę mieli gracze 76ers i rozgrywali bardzo długą akcję, którą na punkty spod kosza zamienił Dalambert. Jak się okazało, był to rzut na miarę zwycięstwa, gdyż w następnej akcji airballa po rzucie za 3 punkty zanotował Stojakovic a punkty po rzutach wolnych dorzucił Iguodala i ostatecznie 76ers wygrali 96-92. 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp