Relacja z 17 kolejki ACB
Dodano: 10 stycznia 2010 22:08
Autor: Maciek Szeniawski, Informacja własna
Zdjęcie: MediaWiki
Za nami 17 kolejka ligi hiszpańskiej. Zarówno w meczach sobotnich, jak i niedzielnych, obyło się bez większych niespodzianek. W najciekawszym dzisiejszym spotkaniu, Caja Laboral pokonała Unicaję Malaga 86:71. Unicaja w tym sezonie spisuje się w lidze ACB naprawdę poniżej oczekiwań, a mecz z Caja Laboral tylko to potwierdził. Drużyna z Malagi na swoim koncie ma dopiero 7 zwycięstw i zajmuje słabe jak na swoje możliwości 8 miejsce. Caja Laboral – Unicaja Malaga 86:71 (25:21, 22:19; 23:12, 16:19) W ekipie Aito Garcii Renesesa ciężko kogokolwiek za dzisiejsze spotkanie wyróżnić. Najlepszymi strzelcami, z jedynie 13 punktami, byli Georgios Printezis oraz Joel Freeland. Słabsze spotkanie zagrał znajdujący się ostatnio w dobrej formie Omar Cook. Zaliczył on co prawda 8 asyst, lecz miał też 3 straty i spudłował 66% swoich rzutów. Z kolei w zespole trenera Dusko Ivanovica głównym egzekutorem był Carl English – 19 punktów (3/4 za 3). Kanadyjczyk do swojego dorobku dołożył także 5 zbiórek i 2 asysty. Wydaje się, że English odnalazł się w końcu w nowym zespole, gdyż był to jego 3 bardzo udany mecz z rzędu. Nie do zatrzymania dla rywali był także Tiago Splitter, zdobywca 18 „oczek” oraz 7 zbiórek. Udanie akcje ofensywne rozprowadzał Marcelinho Huertas, który na swoim koncie zanotował 9 asyst. Regal FC Barcelona – Meridiano Alicante 114:72 (29:9, 23:22; 27:25, 35:16) Prawdziwy pokaz ofensywnej gry mieli okazję podziwiać kibice zgromadzeni w Palau Blaugrana. Ich ulubieńcy – Regal FC Barcelona, rzucili swoim rywalom z Alicante aż 114 punktów. Statystyki z tego spotkania wyglądają dla gospodarzy wręcz imponująco. Podopieczni trenera Pascuala trafili aż 16 rzutów 3-punktowych (53%), zanotowali 35 zbiórek, 29 asyst, a łączny ranking efektywności całej drużyny (eval) wyniósł aż 163! Najlepszym strzelcem zespołu ze stolicy Katalonii był nieco zapomniany (jak widać niesłusznie) Gianluca Basile. Włoch spędził na parkiecie tylko 22 minuty, a zdobył aż 26 punktów (8/11 za 3). Nieco w cieniu byli tym razem Juan Carlos Navarro (15 „oczek”), Ricky Rubio (13 punktów, 7 asyst) oraz Pete Mickeal (18 „oczek” oraz 7 zbiórek). W drużynie Meidiano Alicante tylko 3 zawodników zdobyło więcej niż 10 punktów. Byli to Txemi Urtasun (14), Mindaugas Katelynas (13) oraz Kyle Hill (12). Zawiedli natomiast Mario Stojić – zdobywca 6 „oczek” oraz Mario Austin (5 punktów). Dla Barcelony było to 14 z rzędu zwycięstwo ligowe. „Bordowo-niebiescy” są ostatnio nie do zatrzymania także w rozgrywkach Euroligi, gdzie z bilansem 9-0 zajmują pierwsze miejsce w grupie A. Gran Canaria 2014 – Cajasol Sevilla 55:52 (22:13, 9:16; 7:9, 17:14) Mecz na Wyspach Kanaryjskich musiał być dla kibiców zgromadzonych w Centro Insular De Deportes katorgą. W całym spotkaniu padło bowiem tylko 107 punktów. Jednak zwycięstwo drużyny Pedro Martineza nad zajmującym 6 miejsce Cajasol Sewilla, zrekompensowało widzom brak „efektów wizualnych” ze strony ich ulubieńców. Na największe pochwały w drużynie Gran Canarii zasłużył Sitapha Savane – 13 punktów, 12 zbiórek i 2 bloki. Po zeszłotygodniowym beznadziejnym występie z Valencią, przebudził się Jaycee Carroll – zdobywca 14 „oczek”, 4 zbiórek, 4 asyst i 2 przechwytów. Wśród pokonanych tylko 2 zawodników przekroczyło próg 10 punktów. Byli to Andres Miso (13) oraz Dusko Savanović (10). Podopieczni Joana Plazy mecz przegrali głównie przez zbiórki. Zanotowali ich 32 przy 41 rywali. Estudiantes – Xacobeo Blu:sens 90:66 (26:10, 17:14; 26:20, 21:22) Stołeczny zespół nie miał dzisiaj zbyt wielkich problemów z pokonaniem rywali. Po wygraniu pierwszej kwarty 26:10, gospodarze do końca kontrolowali mecz i zwyciężyli różnicą 24 punktów. Głównymi egzekutorami Estudiantes byli Chris Lofton oraz Nik Caner-Medley – obaj zdobyli dla swojego zespołu 16 „oczek”. Z Loftonem, o którym w zeszłym sezonie zrobiło się głośno po zdobyciu dla swojej drużyny – Mersin Belediyesi w spotkaniu z Fenerbache 47 punktów (13/20 za 3!), wiązane są w Madrycie spore nadzieje. Do tej pory prezentował się on bardzo słabo, ale dzisiejszy mecz może okazać się dla niego przełomowy. Wśród gości najlepiej zaprezentował się Grek Konstantinos Vasileiadis – zdobywca 17 „oczek” i 4 zbiórek. Niezłe zawody rozegrał także znany z występów m.in. w Olympiacosie Pireus, Marc Jackson. Zanotował on na swoim koncie 12 punktów, a także 9 zbiórek. Granada – CB Murcia 79:76 (27:21, 14:9; 15:25, 23:21) W spotkaniu rozegranym w hali Palacio Municipal De Deprotes w Granadzie, lepsi okazali się gospodarze, którzy zwyciężyli głownie dzięki bardziej zespołowej grze. Zanotowali oni bowiem 17 asyst, przy tylko 11 kończącym podaniom drużyny gości. Wśród zespołu trenera Trifona Pocha brylował Richard Hendrix – autor 21 punktów i 7 zbiórek. W zespole Murcii, liderem był Milos Vujanić. Zdobył on 25 „oczek”. Nie pomogło to jednak gościom w odniesieniu zwycięstwa, wobec czego pozostali oni na ostatnim, 18 miejscu w tabeli. Fuenlabrada – Lagun Aro 86:70 (23:18, 11:20; 30:10; 22:22) W ostatnim niedzielnym spotkaniu, zespół Michała Ignerskiego uległ drużynie Fuenlabrady różnicą 16 punktów. Polak przebywał na parkiecie 20 minut i w tym czasie zanotował 13 „oczek” (2/2 za 2, 2/7 za 3, 3/4 za 1) oraz 2 zbiórki. Obok Amerykanina Antwaina Barboura był on najlepszym strzelcem swojego zespołu. Kluczowa dla zwycięstwa Fuenlabrady okazała się 3 kwarta, wygrana przez nią 30:10. W całym spotkaniu zespół trenera Salvy Maldonado trafił aż 17 rzutów za 3 punkty, co bez wątpienia przełożyło się na końcowy rezultat. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził duet Gerald Fitch – Leo Mainoldi. Amerykanin uzyskał 24 punkty, miał także 6 zbiórek i 2 asysty. Włoch natomiast, na swoim koncie zapisał 18 punktów (6/12 za 3) i 4 zbiórki. Dzielnie wspierał ich znany z występów w Anwilu Włocławek, Chris Thomas. Miał on bowiem aż7 kończących podań. Wyniki spotkań sobotnich: Valladolid – Bizkaia Bilbao 93:81 (22:22, 29:9; 20:20, 22:31)Suzuki Manresa – Real Madryt 76:90 (19:22, 21:24; 21:19, 15:25)DKV Joventut – Power Electronics Valencia 80:69 (17:20, 19:16; 19:17, 25:16)