Derbowe starcie na Podkarpaciu

Dodano: 10 stycznia 2010 18:05
Derbowe starcie na Podkarpaciu
Adam Popek, Informacja własna
MediaWiki
W poniedziałek o godzinie 19.15 rozpocznie się derbowy pojedynek podkarpackich drużyn. Nie ma wyraźnego faworyta tego spotkania i chyba jeszcze trudniej wytypować jego zwycięzcę.  W pierwszej rundzie w Stalowej Woli minimalnie, bo pięcioma punktami (65:70 przyp. red ) lepsi okazali się jarosławianie. Wydarzenia podczas sezonu sprawiły jednak, że dziś nie ma to już wielkiego znaczenia.Stal od tamtego czasu wzmocniła się czterema graczami, mianowicie do zespołu dołączyli Jacek Jarecki, Litwin Marius Kasiulevicius, Marek Miszczuk oraz Paweł Pydych. Dla Jareckiego i Pydycha były to powroty do byłego klubu. Na uwagę zasługuje natomiast mierzący 213 cm zawodnik. Miszczuk, bo o nim mowa, w zeszłym sezonie występował w ekstraklasowym Zniczu Jarosław. Od czasu, gdy trenerem został Dariusz Szczubiał nie miał wielu szans gry i z niesmakiem odchodził z zespołu.  W nowej drużynie, do którego dołączył w trakcie sezonu świetnie się odnalazł i teraz stanowi bardzo wielkie zagrożenie dla Znicza z racji braku wysokich graczy w tym zespole. Stal po niemrawym początku sezonu rozkręca się na dobre i dzięki skompletowaniu szerokiej kadry potrafi walczyć o zwycięstwo z każdym zespołem. Udowodniła tym samym, że przedwczesne skreślanie zespołu było błędem. Natomiast, Znicz cały czas bazuje na zawodnikach zakontraktowanych przed sezonem i o żadnych wzmocnieniach nie ma mowy. Wydaje się, że nie ma żadnych tajemnic przed swoim przeciwnikiem. W dalszym ciągu postawa jarosławian będzie w dużej mierze zależna od punktów amerykańskiej "trójki" oraz od gry w obronie. Piorunujący początek sezonu został nieco przyćmiony przez ostatnie porażki. Miejscowi kibice liczą przede wszystkim na zmazanie plamy po fatalnej postawie w Warszawie, gdzie Znicz uległ miejscowej Polonii 77:73. W Jarosławiu czuć od dłuższego czasu atmosferę derbowego święta. Kibice szykują się na to spotkanie, bo dla nich to zdecydowanie coś więcej niż tylko pojedynek o dwa ligowe punkty. - My - jako zawodnicy - musimy zagrać przez cały mecz na 100% i nie dopuszczać do przejęcia inicjatywy przez rywala. Wiemy, że Stal to obecnie mocny zespół a ich miejsce w tabeli jest wynikiem porażek poniesionych na początku sezonu.  Mówił po jednym z przedmeczowych treningów Bartosz Sarzało. Wypowiedź skrzydłowego Znicza najlepiej oddaje nastrój pełnej mobilizacji jaki panuje w obozie gospodarzy. Obie ekipy walczą o miano tej najlepszej na Podkarpaciu. Emocji na pewno nie zabraknie, a zarówno Stal jak i Znicz nie raz udowodniły już, że potrafią zgotować horror w końcówkach meczów swoim kibicom. Kto wygra tym razem? Początek telewizyjnej transmisji w TVP Sport o 19:05.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp