Początek 17 kolejki ACB bez niespodzianek

Dodano: 10 stycznia 2010 00:32
Początek 17 kolejki ACB bez niespodzianek
Maciek Szeniawski, Informacja własna
MediaWiki
Na sobotę zaplanowano 3 spotkania 17 kolejki najlepszej ligi w Europie. Wszystkie z nich zakończyły się zwycięstwami faworytów. W najciekawszym spotkaniu, DKV Joventut pokonał na własnym parkiecie zespół z Valencii 80:69.  Przez dłuższą część spotkania w hali Palacio De Deportes De Badalona wynik oscylował w okolicach remisu. Kluczowa dla końcowego rezultatu spotkania okazała się 4 kwarta, wygrana przez gospodarzy 25:16. DKV Joventut – Power Electronics Valencia 80:69 (17:20, 19:16; 19:17, 25:16) Przez dłuższą część spotkania w hali Palacio De Deportes De Badalona wynik oscylował w okolicach remisu. Kluczowa dla końcowego rezultatu spotkania okazała się 4 kwarta, wygrana przez gospodarzy 25:16.  Najlepszym zawodnikiem wśród zespołu z Badalony był po raz kolejny Clay Tucker. Tym razem zapisał on na swoim koncie 35 punktów (6/8 za 3) oraz dodał 4 zbiórki, 4 asysty i 3 przechwyty. Mimo, że niemal wszystkie akcje przechodziły przez mierzącego 191 cm Amerykanina, to nie zanotował on żadnej straty! Tucker od dłuższego czasu utrzymuje się w fantastycznej formie.  Spotkanie z Valencią było 4 meczem z kolei, w którym Clay uzyskał więcej niż 24 punkty. Warto dodać, że Amerykanin gra na bardzo dobrej skuteczności. W całym sezonie jego średnia celnych rzutów za 3 punkty wynosi aż 49 %, co przy oddawaniu średnio 7 rzutów na mecz robi ogromne wrażenie.  Gracze z Badalony aż 14-krotnie ponawiali swe akcje ofensywne. To właśnie zbiórki zadecydowały o zwycięstwie Joventutu. Ogólnie gospodarze mieli ich 34, czyli o 9 więcej niż koszykarze Nevena Spahiji. Wśród gości najwięcej punktów zdobył Nando De Colo – 15. Oprócz tego zanotował także 4 zbiórki i 3 asysty, jednak miał również 5 strat.  Suzuki Manresa – Real Madryt 76:90 (19:22, 21:24; 21:19, 15:25) Z kryzysu wydają się wychodzić już zawodnicy Realu Madryt. Po pokonaniu w zeszłym tygodniu Fuenlabrady, tym razem sposobu na „Królewskich” nie znalazła drużyna Manresy. Zespół Ettore Messiny odskoczył rywalom dopiero w 4 kwarcie, która zakończyła się wynikiem 25:15 dla Realu.  Najlepiej wśród gości zagrał Darjus Lavrinovic – zdobywca 18 punktów, 12 zbiórek, 4 asyst i 4 bloków.  Drużyna z Madrytu bardzo dobrze rozłożyła dzisiaj atak, co poskutkowało zdobyciem 8 lub więcej „oczek” przez 7 zawodników. Oprócz Lavrinovica punktowali głównie Kaukenas (16), Jarić (13), Reyes (11), Bullock (10) i Velicković (10). Wśród gości najwięcej punktów na swoim koncie zapisał Sergiy Gladyr – 16. Blancos Valladolid – Bizkaia Basket Bilbao 93:81 (22:21, 29:9; 20:20, 22:31) W ostatnim dzisiejszym spotkaniu, zespół Valladolid pokonał Bilbao 93:81. Kluczowa dla końcowego wyniku była 2 kwarta, którą gospodarze wygrali aż 29:9. Taką stratę ciężko było już odrobić i mimo dużych starań (4 kwarta wygrana 31:22) drużyna z Kraju Basków musiała uznać wyższość rywala.  Wśród gospodarzy brylowali Stephane Dumas – 19 punktów i 6 asyst oraz Federico Van Lacke – 18 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty. Swoją cegiełkę do końcowego tryumfu dołożył również Amerykanin Robert Battle, autor 11 punktów, 4 zbiórek, 4 asyst, 3 przechwytów i 2 bloków. Jeśli chodzi o zespół gości, to najlepszym zawodnikiem był ich nowy nabytek – Axel Hervelle.  Belg, który w zeszłym tygodniu opuścił zespół Realu, w swym debiucie zanotował 21 punktów i 5 zbiórek. Dzielnie wspierali go Chris Warren (17 „oczek”), a także Marko Banić (16 punktów i 6 zbiórek). Ich dobra postawa nie wystarczyła jednak do końcowego zwycięstwa, tak więc Hervelle i spółka szykować się już mogą do wtorkowego meczu w ramach rozgrywek Eurocup, w którym to na wyjeździe zmierzą się ze Spartakiem St. Petersburg.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp