Arenas bezterminowo zawieszony przez władze ligi!
Komisarz ligi NBA - David Stern postanowił bezterminowo zawiesić Gilberta Arenasa za jego skandaliczne zachowanie związane z posiadaniem broni w w klubowej szafce oraz próbę jej użycia przed jednym z treningów.
- Zawieszam Gilberta Arenasa na czas nieokreślony. Nie będzie on w tym czasie otrzymywał wynagrodzenia - tak brzmi część komunikatu Sterna.
- Posiadanie przez gracza NBA broni palnej i to na terenie należącym do NBA jest dla nas sprawą priorytetową. Początkowo twierdziliśmy, że najlepiej będzie powstrzymać się od zbyt pochopnych decyzji ze względu na dochodzenie w całej sprawie Prokuratora Stanów Zjednoczonych Dystryktu Kolumbia. Z tego samego powodu nakazaliśmy wstrzymać się od wszelkich decyzji włodarzom Wizards. Jest sprawą oczywistą, że to dopiero początek całej sprawy pana Gilberta Arenasa, który musi liczyć się z kolejnymi karami. Jego postępowanie skłoniło mnie do wniosku, iż nie jest on na dzień dzisiejszy gotów występować na parkietach NBA. W związku z tym zawieszam Pana Gilberta Arenasa na czas nieokreślony. Zawieszenie trwa o tej chwili, a do czasu jego zakończenia zawodnik nie będzie mógł pobierać swojej pensji - tak brzmi oficjalne oświadczenia David Sterna.
Włodarze Wizards wsparli całą decyzję Sterna i uznali ją za jak najbardziej słuszną.
- W pełni popieramy decyzję Davida Sterna odnośnie zawieszenia Gilberta Arenasa na czas nieokreślony. Szczególnie biorąc pod uwagę kwestie prawne, działania Gilberta, a także jego zachowanie z ostatniej nocy z Filadelfii jest niedopuszczalne. Jeśli chodzi o incydent z Filadelfii zachowanie innych zawodników jest również żenujące. Za czasów Abe Pollina nikt w naszej organizacji nie tolerowałby takich zachowań. Teraz nie będzie inaczej - brzmi komunikat prasowy zespołu z Waszyngtonu.
Mówiąc o zachowaniu z Filadelfii włodarze Wizards mieli na myśli działania uwidocznione na fotografii, na której niezwykle zadowolony i uśmiechnięty na twarzy Arenas celował pistoletami utworzonymi z palców do kolegów z drużyny, którzy z zaistniałego faktu byli niezwykle rozradowani.
Tym samym, w związku z nałożonym przez Davida Sterna zawieszeniem, każde opuszczone spotkanie przez Arenasa będzie go "kosztowało" ponad 147 tysięcy dolarów.
Przypomnijmy, iż do całego zamieszania doszło pod koniec grudnia, kiedy to podczas kłótni w szatni Arenas i klubowy kolega Javaris Crittenton mierzyli do siebie z broni. Według kilku źródeł Arenas klika dni wcześniej przyniósł trzy rodzaje broni palnej do swojej klubowej szafki, twierdząc że nie chce ich trzymać w domu. Według informacji ESPN, Arenas przed całym zamieszaniem położył na krześle wszystkie trzy bronie i kazał Crittentonowi wybrać jedną z nich.