Rosa-Sport Radom w ósemce Pucharu Polski
Dodano: 6 stycznia 2010 21:55
Autor: Adam Popek, Informacja własna
Zdjęcie: MediaWiki
W tej edycji tych rozgrywek już chyba każdy zaznajomił się z radomską drużyną. Po pokonaniu innych wyżej notowanych rywali, dziś rozprawili się ze Zniczem Basket Pruszków i mogą świętować awans do dalszej fazy rozgrywek. Ponadto swoje mecze wygrali faworyci, czyli Anwil Włocławek i PBG Basket Poznań. Radomianie rozpoczęli to spotkanie bardzo dobrze. Od początku gospodarze narzucili przyjezdnym swoje warunki gry. Doskonale dysponowany był lider zespołu, doświadczony Paweł Wiekiera. Dzięki świetnej grze w pierwszych dwóch kwartach gospodarze osiągnęli przewagę, której bronili już do końca meczu.Zdający sobie sprawę z powagi sytuacji zawodnicy Znicza wzięli się do odrabiania strat. Tomasz Briegmann, równie znany w środowisku koszykarskim co Wiekiera, wziął na siebie ciężar zdobywania punktów i był bez wątpienia najjaśniejszą postacią swojej drużyny. Rosa-Sport odpowiadał trafieniami Podkowińskiego i Nikiela. Do końca radomianie twardo bronili swojej przewagi, która równo z końcową syreną wynosiła 3 punkty i to drugoligowcy pokonali (chyba już nie jest to sensacja?) rywala grającego o klasę wyżej. ROSA-SPORT Radom - ZNICZ BASKET Pruszków 76:73 ROSA SPORT: Wiekiera 22(2), Podkowiński 13, Nikiel 13, Kardaś 10, Ignatowicz 5(1), Zalewski 4, Wróbel 3(1), Michałek 2, Sosnowik 2 ZNICZ: Briegmann 24(2), Nowak 12, Radwan 11(3), Malewski 8, Aleksandrowicz 6(1), Weatherspoon 5, Czubek 3(1), Suliński 2, Fraś 2 W innym pojedynku rozgrywanym w Łańcucie PBG Basket Poznań zdeklasował swojego rywala. Okazałe zwycięstwo 100:57 pokazało dokładnie różnicę między obiema drużynami. Jest ono o tyle cenniejsze dla Poznaniaków z uwagi na to, że nie wystąpiło w tym meczu kilku podstawowych graczy. Mianowicie Białek, Szawarski, Maye, Tomaszek, Duvnjak i Graves pozostali w domu by móc odpocząć przed trudnym pojedynkiem ligowym, który PBG Basket rozegra w niedzielny wieczór we Włocławku. Sokół dotrzymywał kroku ekstraklasowiczom tylko w pierwszej kwarcie. Późniejsze wydarzenia na parkiecie można opisać jako "rzeź niewiniątek" W drugiej kwarcie miejscowi zdobyli tylko 9 punktów i przy 25 trafionych przez gości było to zdecydowanie mało. Kolejne kwarty to bardzo podobny obraz spotkania. Wśród poznańskich graczy trudno wyróżnić było niekwestionowanego lidera, ponieważ na przemian punktowali Cirić, Semmler, Radke oraz Waczyński. Jeśli już łańcucianie dochodzili do głosu to dosłownie na moment. Najwięcej punktów zdobyli Strzelecki oraz Pisarczyk. Do końca przewaga tylko się powiększała i było oczywiste, że PBG Basket tego meczu nie przegra. Sokół Łańcut - PBG Basket Poznań 57:100 (20:22, 9:25, 12:22, 16:31) Sokół: Strzelecki 11, Pisarczyk 10(2), Dubiel 10, Fortuna 9(2), Nitsche 7(1), Glapiński 4(1), Paul 4, Kołacz 2, Szurlej 0, Czerwonka 0, Balawender 0. PBG Basket: Ćirić 22(3), Semmler 19(3), Radke 17, Waczyński 13(1), Bartosz 13(1), Kondraciuk 8, Mowlik 4, Skowroński 4. W najciekawszym meczu Anwil Włocławek wyeliminował inny podkarpacki zespół Znicz Jarosław. Mecz był wyrównany i na brak emocji kibice nie mogli narzekać. Znów o swoim instynkcie strzeleckim przypomniał sobie Chappell (27pkt). Wtórował mu Williamson, który zdobył tylko dwa "oczka" mniej. Anwil miał jednak w swoich szeregach Jovanovicia, który imponował dobrą formą od początku spotkania. Znicz jednak grał na dobrej skuteczności i dzięki temu pod żadnym względem nie odstawał od rywala. Z dobrej strony pokazali się również dwaj Polacy Dawid Witos oraz Bartosz Sarzało. Przez większość meczu w obozie gospodarzy na parkiecie brylował reprezentacyjny rozgrywający Krzysztof Szubarga, znakomicie obsługujący podaniami Alex'a Dunn'a oraz skocznego Rashard'a Sullivan'a. Znicz walczył, ale nie był w stanie odeprzeć naporu gospodarzy. Do końca na parkiecie nieznacznie przeważali goście i to oni odnieśli końcowe zwycięstwo. Anwil Włocławek – Znicz Jarosław 106:91 ANWIL: Pluta 10 (2), Szubarga 11 (1), Jovanović 21 (2), Tuljkovic 5, Dunn 15 oraz Sullivan 13, Joyce 7, Wołoszyn 15 (3), Chanas 7 (1) ZNICZ: Mays 12 (2), Zabłocki 3, Witos 11, Chappell 27 (4), Sarzało 9 (1), Williamson 25, Wyka 2, Szczotka 2.