Przedostatnia szansa dla Asseco Prokomu Gdynia

Dodano: 6 stycznia 2010 11:52
Przedostatnia szansa dla Asseco Prokomu Gdynia
Paweł Łakomski, asseco.prokom.pl
Obraz własny
Do końca fazy zasadniczej Euroligi pozostały dwie kolejki. Asseco Prokom wciąż zaciekle walczy o awans do kolejnej rundy. W najbliższą środę zagra na wyjeździe z samym Mistrzem tych rozgrywek - Panathinaikosem Ateny. Polscy czempioni nie mają nic do stracenia.  Dzień później na parkiet wybiegną koszykarze Chimek Moskwa oraz Armani Jeans Mediolan. Wszyscy kibice z Gdyni będą kibicować tym pierwszym, bowiem Włosi mają teraz taki sam bilans co Asseco Prokom, a żeby żółto-niebiescy weszli do Top16 to Armani musi mieć o jedną wygraną mniej (wszystko dlatego, że w bezpośrednich meczach minimalnie lepsi byli mediolańczycy).Ekipa Tomasa Pacesasa musi więc zwyciężyć przynajmniej raz - jutro Atenach lub 13 stycznia na swoim parkiecie z Chimkami, a także liczyć na co najmniej jedną porażkę AJ Mediolan, który w ostatniej kolejce (13 stycznia) gości u siebie Real Madryt. W Grecji zawodnicy Pacesasa zmierzą się z aktualnym Mistrzem: Euroligi (w sumie pięć tytułów), Grecji (w sumie trzydzieści mistrzostw) i zdobywcą Pucharu tego kraju (dwanaście trofeów). „W koszykówce zawsze masz szanse, tak jak Prokom pokonał w Gdyni Real Madryt, więc to nie jest tak, że nie mamy tam żadnych szans. Zagramy na sto procent swoich możliwości i zobaczymy” - tymi słowami nowy koszykarz Mistrzów Polski, mierzący 216 cm Bośniak Ratko Varda, potwierdza, że zadanie pokonania „Koniczynek” jest wymagające, aczkolwiek przy odrobinie szczęścia wykonalne. Trener żółto-niebieskich mówi z kolei: „To musi być świetne spotkanie w naszym wykonaniu, trzeba zaangażować się maksymalnie w obronę, być skutecznym w ataku i grać bezbłędnie na całym parkiecie”. Skład Panathinaikosu to kombinacja młodości i doświadczenia, składającą się z czternastu świetnych sportowców. Znajdują się w nim wielkie gwiazdy, prawdziwi wyjadacze: Sarunas Jasikevicius (193 cm/33 lata), Dimitris Diamantidis (196/29), Vassilis Spanoulis (193/29), Mike Batiste (204/32), Antonis Fotsis (209/28) czy Drew Nicholas (193/28). Wśród młodych gwiazd przeważają takie nazwiska jak: Milenko Tepić (202/22), Nikola Peković (210/23) i Nick Calathes (198/20). Nad wszystkim czuwa serbski szkoleniowiec Żeljko Obradović, który trenuje „Koniczynki” jedenasty rok z rzędu. W tym czasie zwyciężył 446 spotkań spośród 559. 49-letni trener wygrywa więc 80% meczów. Na korzyść Mistrzów Polski może zadziałać fakt plagi kontuzji i chorób zespołu z Aten. Praktycznie przekreślony jest występ jednego z liderów - Diamantidisa, który nie raz sprawiał polskiej ekipie wiele trudności. Problemy ze zdrowiem ma większość podkoszowych graczy: Peković, Kostas Tsartsaris (209/30) i olbrzymi Gruzin - Giorgi Shermadini (216/20). Historia starć Panathinaikos - Asseco Prokom Obydwie ekipy zmierzyły się po raz pierwszy w lutym 2007 roku. Wtedy w fazie Top16 dwukrotnie górowali Grecy, lecz Prokom tanio skóry nie sprzedał - w Polsce Panathinaikos wygrał z trudem 75:69. U siebie był jednogłośnie lepszy - 95:68. Podobnie było w zeszłorocznych rozgrywkach kiedy rywalizacja miała miejsce tak jak teraz - w fazie zasadniczej. Na swoim parkiecie Mistrzowie Polski przegrali po bardzo ambitnej grze 60:67, a w rewanżu polegli wysoko - 53:75, lecz z powodu licznych kontuzji występowali w niemal rezerwowym zestawieniu. W bieżącym sezonie euroligowym również nie udało się pokonać legendarnego zespołu z Półwyspu Attyckiego – 65:75. Początek spotkania o godz. 18:15 w najbliższą środę. Mecz pokaże Canal+ Sport, gdzie bezpośrednią transmisja rozpocznie się o 18:10. Kibiców zapraszamy do wspólnego oglądania i kibicowania w Pubie Charlie w Hotelu Haffner w Sopocie.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp