Koniec passy Duranta - Oklahoma znów zwycięska
Oklahoma City Thunder, po tym jak w poprzedniej kolejce przegrała po dogrywce z Milwaukee Bucks, straciła serię 5 zwycięstw z rzędu. Teraz wydaje się, że młoda drużyna wraca na zwycięskie szlaki, pokonując na wyjeździe Chicago Bulls 98:85. Lider OKC, Kevin Durant przerwał swoją rekordową passę 7 spotkań z przynajmniej 30 pkt
Na początku meczu przewagę mieli gospodarze, którzy zaskoczyli Thunder agresywną grą pod koszami i prowadzili w pierwszej kwarcie nawet 12 punktami. Stratę tą Thunder szybko jednak zmniejszyli, głównie dzięki grze Russella Westbrooka.
Druga kwarta była już bardziej wyrównana, Bulls utrzymywali jednak pięciopunktową przewagę z końca pierwszej odsłony. Chicago w dalszym ciągu nastawione było na grę w polu 3 sekund, gdzie dobrze radził sobie Joakim Noah. Oklahoma z kolei podejmowała sporo prób z półdystansu. Wynik stał jednak w okolicach remisu. Pod koniec kwarty Chicago udało się odskoczyć jeszcze na 8 pkt , jednak kilka punktów z rzędu Oklahomy zniwelowało tą różnicę. Wynik pierwszej połowy ustalił celną " trójką" Kirk Hinrich na 52:47 dla Bulls
Trzecia kwarta stanowiła już popis Thunder. Goście raz po raz bombardowali kosz Chicago celnymi rzutami z półdystansu i za trzy punkty. Ci z kolei nie trafiali nawet spod samego kosza, nic nie dawały też częste zbiórki w ataku. Przewaga Thunder wzrastała i pod trzeciej kwarcie było już 79:66 po rzucie "zza łuku" Jamesa Hardena.
Czwarta kwarta nie stanowiła już ciekawego widowiska, Chicago nie potrafiło zbliżyć się do Thunder rna mniej niż 10 punktów, zwłaszcza, że nie istniały tego dnia rzuty z dystansu po stronie Bulls. Gospodarze trafili ledwie 3 razy za trzy punkty w całym spotkaniu. Oklahoma była z kolei zadowolona z prowadzenia i też nie przyspieszała gry.
Bohaterem meczu można uznać Westbrooka, rozgrywający Thunder zaliczył 29 pkt, 7 zb i 6as. Kevin Durant przerwał swoją serię 30-punktowych występów zdobywając " zaledwie" 25 pkt, dobrą zmianę dał James Harden, którego 13 pkt to więcej niż cała ławka Bulls ( 12 pkt ). Wszyscy starterzy Bulls zdobyli 10 lub więcej punktów, wyróżnić można Derricka Rose'a z 19 pkt i 7 as oraz Joakima Noah 14 pkt i 14 zb. Zabrakło wsparcia rezerwowych oraz lepszego zbilansowania z gry.