Brazelton: Zawsze gram dla zwycięstwa
Rozgrywający Energi Czarnych Słupsk – Tyrone Brazelton – po meczu z PBG Basketem Poznań, był głównym tematem rozmów wśród kibiców i dziennikarzy. Słupskie środowisko koszykarskie zarzuca mu zbyt indywidualną grę. O wyjaśnienie całej sytuacji zapytaliśmy zainteresowanego.
Paweł Łakomski: Tyrone, wygraliście trzecie spotkanie z rzędu, radość po meczu na Waszych twarzach była ogromna. Jakbyś pokrótce skomentował ten pojedynek?Tyrone Brazelton: Przede wszystkim PBG Basket Poznań to naprawdę bardzo dobra drużyna. Mają dobrych zawodników i podobnie, jak my źle zaczęli ten sezon. Co do samego spotkania, to na pewno popełniliśmy za dużo prostych błędów. Nasze starty były okropne, jednak wygraliśmy i to cieszy.
PŁ: Tak jak wspomniałeś popełniliście zdecydowanie za dużo błędów. Nasuwa się więc tylko jedno pytanie, dlaczego?TB: PBG Basket zagrał bardzo agresywnie. Początkowo udawało nam się odeprzeć ten presing, ale potem nie mogliśmy złapać piłki, co było z jednej strony śmieszne, a z drugiej niedopuszczalne. Muszę także zdradzić, że bardzo chcieliśmy ten nowy rok rozpocząć od zwycięstwa, a jak wiemy nawet wielka koncentracja może spowodować błędy.
PŁ: Po meczu zgromadzeni fani oraz dziennikarze zarzucali Tobie zbyt indywidualną grę. Jakbyś się do tego ustosunkował?TB: Naprawdę nie wiem. Zawsze staram się grać tak, abyśmy odnieśli zwycięstwa. Zdaję sobie sprawę z tego, że moje decyzje podejmowane na parkiecie mogą być złe, ale przecież wygraliśmy, więc(chwila zastanowienia) nie wiem co powiedzieć.
PŁ: W Twojej obronie na konferencji prasowej stanął Igors Miglinieks, który oznajmił, że jest zadowolony z tego jak się prezentujesz. Jednakże zaznaczył, że jeśli będziesz grać indywidualnie, będzie musiał zwrócić Ci uwagę.TB: Miejmy nadzieję, że nigdy nie będzie musiał (śmiech). Podkreślam raz jeszcze. Zawsze gram tak, aby wygrał mój zespół, a w niedzielę przecież wygraliśmy!
PŁ: Energa Czarni Słupsk to Twój drugi klub w Polsce. Wcześniej grałeś w Asseco Prokomie Gdynia, czy te dwa kluby można porównywać?TB: Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno Czarni i Prokom mają wspólne cechy, aczkolwiek jest o wiele więcej rzeczy, które nie łączy te dwa kluby. Mimo wszystko cieszę się niezmiernie z tego, że mogę grać w Słupsku, bardzo lubię to miasto.
PŁ: Jak na obcokrajowca w PLK, jesteś w naszej lidze stosunkowo długo. Co możesz powiedzieć o naszej lidze?TB: Odpowiem w ten sposób. Jeśli zdecydowałem się podpisać kolejny kontrakt w Polsce, to oznacza, że musi mi się tutaj podobać. Liga jest dobra, lubię w niej grać.
Rozmawiał Paweł Łakomski