W telewizyjnym meczu górą Anwil
Dodano: 3 stycznia 2010 22:32
Autor: Paweł Niemira, Informacja własna
Zdjęcie: MediaWiki
Najciekawsze spotkanie 15 kolejki odbyło się w Sopocie gdzie miejscowy Trefl podejmował wicelidera tabeli- Anwil Włocławek. W zespole gospodarzy zabrakło Sauliusa Kuzminskasa z powodu kontuzji. Początek pierwszej kwarty należał do zespołu gości, którzy za sprawą skutecznej gry Andrzeja Pluty oraz Rasharda Sullivana wyszli na najwyższe prowadzenie w tej kwarcie (13:5). Do końca tej części spotkania obie drużyny grały „kosz za kosz”. Na tablicy świetlnej po wykorzystaniu obu rzutów wolnych przez zawodnika gospodarzy Lawrence Kinnarda widniał wynik 25:22 dla Anwilu.Początek drugiej kwarty to rażąca nieskutecznością gra obu zespołów. Dopiero po upływie 4 minut spotkania pierwsze punkty w tej części spotkania zdobył powracający po kontuzji Alex Dunn. Drużyna Anwilu dzięki twardej obronie oraz skutecznej grze w ataku Dru Joyca oraz wspomnianego Alexa Dunna prowadził 36:25 na 1.30 minuty przed zakończeniem pierwszej połowy. W zespole gospodarzy punktowali jeszcze dwaj Polacy: Łukasza Ratajczak oraz Marcin Stefański trafiając celną „trojkę” równo z końcową syreną pierwszej części spotkania (36:29 dla Anwilu). Początek trzeciej kwarty to koncertowa gra zespołu gospodarzy, którzy za sprawą rzutu trzypunktowego Ivo Kitzingera doprowadzili do remisu po 41. Kolejne akcje należały jednak do podopiecznych Igora Griszczuka, którzy zdobyli siedem punktów z rzędu i wyszli na prowadzenie (48:41). Od tego momentu Trefl Sopot nabrał wiatru w żagle odrabiając stratę i w końcowej fazie kwarty wychodząc na prowadzenie (56:53). Trzeba podkreślić bardzo dobrą postawę Lawrence Kinnarda, który w tej części zdobył 11 punktów. Początek ostatniej odsłony meczu należał do zawodnika gości Mujo Tuljkovicia, który zdobył pięć punktów oraz wymusił niesportowy faul Pawła Malesy (58:56 dla Anwilu). Na niecałe trzy minuty przed zakończeniem spotkania skuteczne zagrania skrzydłowego gości Nicoli Jovanovicia (2x3) pozwoliły uzyskać bezpieczną przewagę (73:63). Skuteczne akcje Pawła Malesy (2x3), celne rzuty wolne Ivo Kitzingera oraz niewykorzystane rzuty osobiste przez Anwil doprowadziły na 45 sekund przed zakończeniem spotkania do wyniku (74:71 dla gości). Dzięki wolnym Andrzeja Pluty oraz Mujo Tuljkovicia zespół z Włoclawka ostatecznie wygrał to spotkanie (80:73). Tym samym zespół Anwilu powiększył dorobek punktowy nad największymi rywalami do zajęcia drugiego miejsca przed fazą play off. Kibice obu drużyn z pewnością nie mogą czuć się zawiedzeni brakiem emocji, jednak tylko fani gości mogą świętować zwycięstwo. Trefl Sopot - Anwil Włocławek 73:80 (22:25, 7:13, 27:15, 17:27)