Fenomenalny powrót Nate'a Robinsona !

Dodano: 2 stycznia 2010 14:30
Fenomenalny powrót Nate'a Robinsona !
Jacek Kołosowski, Informacja własna
WikiMedia

Nate Robinson rozegrał swój pierwszy mecz od miesiąca  i był to chyba najlepszy występ w jego dotychczasowej karierze. Rozgrywający New York Knicks poprowadził swój zespół do wyjazdowej wygranej nad Atlanta Hawks. Goście wygrali po dogrywce 113:109W pierwszych minutach spotkania oba zespoły grały bardzo chaotycznie. Mnożyły się straty i fatalnie pudłowane rzuty. Lepiej w tych warunkach wyglądali gracze Atlanty, którzy od początku prowadzili. Grę Knicks ożywiło wejście Robinsona, w dalszym ciągu jednak prowadzili gospodarze.

Atlancie udało się nawet powiększyć przewagę do 9 pkt w połowie drugiej kwarty, wtedy jednak rozpoczął się zryw Knicks. Dzięki świetnej grze Robinsona i Wilsona Chandlera, do przerwy prowadzili Knicks 52:51.Trzecia kwarta należała do Hawks. Gospodarze korzystali z tego, że nowojorczycy przestali trafiać, a za sprawą dobrze dysponowanych Ala Horforda i Josha Smitha zdominowali grę pod tablicami. Niemal każdy rzut Atlanty kończył się punktami lub zbiórką ofensywną .  Wynik po trzeciej odsłonie brzmiał 80:67.

na początku czwartej kwarty mogło się wydawać, że jest po meczu. Na 9 minut przed końcem Hawks prowadzili 89:75. Wtedy jednak, po czasie wziętym przez Mike'a D'Antoniego, Knicks ruszyli do odrabiania strat, w  ciągu niecałej minuty zdobyli 7 punktów.  Końcówka meczu to już koncert Nate'a Robinsona.  Rozgrywający Knicks trafiał niemal każdy rzut, dziurawiąc obronę Atlanty wejściami pod kosz.  Właśnie on na 38 sekund przed końcem dał Knicks remis. W kolejnej akcji z trudnej pozycji trafił Joe Johnson, ale kolejny lay-up Robinsona dał gościom remis na 11 sekund. Gospodarze mieli więc sporo czasu na decydującą akcję. Tak się jednak nie stało, dobra obrona Knicks sprawiła, że Marvin Williams rzucał z nieprzygotowanej pozycji z ok. 8 metrów, nie trafił i doszło do dogrywki.

W dodatkowym czasie pierwsze punkty dla New York rzucił  Chandler, pozostałe już były dziełem Robinsona. Półtorej minuty do końca jego celny rzut za 3 dał prowadzenie 111:105, którego już Atlanta nie była w stanie odrobić. Wynik ustalił celną trójką Joe Johnson, jednak było to za mało na Knicks

Nate Robinson uzyskał w tym meczu 41 pkt, 6 zb i 8 as, trafiając 18 z 24 rzutów z gry, Wilson Chandler zdobył 24 pkt, bijąc przy okazji swój rekord kariery w zbiórkach z 17. Wśród gospodarzy najwięcej punktów miał Johnson 28, jednak uzyskał to na słabej skuteczności z gry, Josh Smith miał 24 pkt i 10 zb, a najlepiej grający  tego dnia w Atlancie Al Horford 22 pkt i 19 zb.

Było to już trzecie zwycięstwo Knicks nad zdecydowanie wyżej notowanymi Hawks w tym sezonie, w tym drugie w hali Phillips Arena, gdzie Atlanta przegrała ledwie 4 razy.  Dla Hawks była to już trzecia porażka z rzędu.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp