Brooks prowadzi Rockets do zwycięstwa nad Mavs
Aaron Brooks zdobywając aż 30 punktów w jednym z pierwszych spotkań w 2010 roku poprowadził Houston Rockets dla zwycięstwa nad Dallas Mavericks. Kluczowa dla losów spotkania była jednak również celna trójka Shane'a Battiera na nieco ponad dwie minuty przed końcem meczu.
Mimo, że zwycięstwo Rockets nie jest zbyt okazałe, to jednak trzeba zaznaczyć, że początek spotkania i cała jego pierwsza połowa należała do podopiecznych Ricka Adelmana.
Co więcej na początku trzeciej kwarty Aaron Brooks zdobył swoje kolejne punkty w meczu i wyprowadził Rockets na prowadzenie 66:52. Było ono najwyższe w całym meczu. Wraz z kolejnymi minutami Mavericks zaczęli jednak mozolnie odrabiać straty co przyniosło skutek w samej końcówce meczu.
Na pięć minut przed końcem Dirk Nowitzki akcją 2+1 doprowadził do remisu. Od tego momentu żadna z drużyn nie mogła zdobyć jakichkolwiek puntów. Kosze odczarował dopiero celną trójką wspomniany wcześniej Battier. Byl to kluczowy moment meczu. Chwilę później następną trójkę trafił Brooks i sytuacja Dallas stała się naprawdę poważna.
Ten sam Nowitzki zablokował jednak rzut Brooksa na osiem sekund przed końcem spotkania i gospodarze mieli osiem sekund na ostatnią akcję, celny rzut za trzy, który doprowadziłby do dogrywki. Piłka powędrowała do Jasona Kidda, jednak jego rzut nie odnalazł drogi do kosza i to Rockets odniesli bardzo ważne zwycięstwo w pierwszym dniu 2010 roku.