Cavs rządzą na Wschodzie!
Dodano: 30 grudnia 2009 03:39
Autor: Karol Wasiek, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
W meczu na szczycie konferencji Wschodniej, Cleveland Cavaliers pokonali w Philips Arena Atlanta Hawks 95:84. Najskuteczniejszym zawodnikiem Cavs był Mo Williams, który zdobył 20 punktów. LeBron James zaliczył double-double(14 pkt, 10 asyst). Dla „Kawalerzystów” było to piąte zwycięstwo z rzędu. Pierwszą kwartę dobrze rozpoczęli jednak podopieczni Mike’a Woodsona. Po 3 minutach gry prowadzili 8:3. Jednak już minutę później, do remisu doprowadził rzutem trzypunktowym Mo Williams. W dalszej części pierwszej odsłony, koszykarze grali kosz za kosz. Żadna z ekip nie mogła osiągnąć bezpiecznej przewagi. Ostatecznie kwarta zakończyła się wynikiem 26:23 dla Hawks. Warto odnotować 11 punktów Joe Johnsona.Drugą kwartę świetnie zaczął Mo Williams. W ciągu pięciu minut rzucił 10 punktów. Po jego dwóch, celnych rzutach wolnych „Kawalerzyści: prowadzili 35:32. Jednak końcówka tej kwarty była ozdobą tego meczu. Najpierw na 10 sekund przed końcem Mo Williams przechwycił piłkę pod koszem Hawks i po jego rzucie o tablicę wynik brzmiał 54:48 dla Cavs. Jednak w odpowiedzi za trzy trafia Jamal Crawford(17 punktów do przerwy). Po jego rzucie zostały dwie sekundy. Wówczas Jamario Moon podaniem przez całe boisku, rodem z futbolu amerykańskiego uruchomił LeBrona Jamesa(tylko 7 punktów do przerwy), który wsadem ustalił wynik do przerwy na 56:51 dla Cleveland. Trzecia kwarta zaczęła się od czterech punktów dla „Jastrzębi”. W odpowiedzi hakiem popisał się Shaq O’Neal(10 pkt,8zb). Ponownie żadna z ekip nie mogła odskoczyć rywalowi i wynik oscylował w okolicach remisu. W połowie tej kwarty mogliśmy znowu „podziwiać” starą wersję gry „Kawalerzystów”- czyli LeBron przeciwko trybunom i całej ekipie Hawks. Ostatecznie ta odsłona spotkania zakończyła się wynikiem 75:74 dla Cavs. Czwartą kwartę tego meczu, obie drużyny będą chciały jak najszybciej zapomnieć. Przed ponad 8(!) minut Atlanta nie potrafiła oddać celnego rzutu. W tym czasie Cavs zdobyli dziesięć i odjechali na 85:74. Niemoc gospodarzy przełamał Josh Smith. Po rzucie Jamala Crawforda(26 pkt) gospodarzy dzieliło już tylko pięć punktów(89:84). Jednak znów z pomocą przyszedł niezawodny ostatnio Zydrunas Ilgauskas – po trzypunktowym rzucie wyprowadził Cavs na 92:84. Wynik ustalił „trójką” Delonte West(17pkt. Cavs wygrali 95:84.