NBA Rookie Ranking
Święta Bożego Narodzenia są okresem w NBA, w którym dochodzi do pierwszych podsumowań. Pod lupę są brane same zespoły, jak również zawodnicy. W takim wypadku nie mogło więc zabraknąć miejsca dla graczy, którzy rozgrywają dopiero pierwszy sezon na parkietach NBA. Zapraszamy do lektury pierwszego w tych rozgrywkach Rookie Rankingu.
1. Tyreke Evans - Sacramento Kings 20.3 PPG, 5.1 RPG, 4.9 APG, 1.5 STLLeBron James rozgrywających? Taka opinia szczególnie z ust ekspertów musi być niezwykle skalkulowana, wiążąca, a co najwazniejsze dająca dużo do myślenia. Co więcej, padła ona pod adresem jednego z tegorocznych pierwszoroczniaków. Jest nim obrońca Sacramento Kings, Tyreke Evans i to on plasuje się na pierwszym miejscu Rookie Rankingu. Wśród tegoroczncyh pierwszoroczniaków Evans gra najwięcej, zdobywa najwięcej punktów, a także z miejsca stał się liderem Królów z Sacramento po kontuzji Kevina Martina i Francisco Garcii. Trudno przypuszczać, co byłoby gdyby nie kontuzje tej dwójki. Evans się tym jednak nie przejmuje i ciągnie za sobą Kings do kolejnych zwycięstw. Tych na fazę Play-Off z pewnością braknie, jednak do nagrody Rookie of the Year bilans drużyny nie liczy się od wielu lat.2. Brandon Jennings - Milwaukee Bucks 19.3 PPG, 3.8 RPG, 6.1 APG, 1.1 STLDla tych, którzy interesują się NBA od święta to z pewnością Jennings powinien być numerem jeden. Z jakiego względu? Przede wszystkim z powodu zdobycia 55 punktów w jednym ze spotkań. Od tego momentu Jennings gra jednak słabiej z każdym spotkaniem. Co prawda widać coraz większe doświadczenie szczególnie gdy popatrzy się na przegląd pola gry, ale już ze skutecznością jest źle, żeby nie powiedzieć bardzo źle. 40% z gry przy ponad 17 rzutach to bardzo słaby wynik, na który w dużej mierze zaważyły ostatnie spotkania. Mimo wszystko Jennings jest motorem napędowym swojego zespołu, a także najlepiej podającym graczem wśród pierwszoroczniaków.3. Jonny Flynn - Minnesota Timberwolves 14.3 PPG, 4.2 APG, 2.3 RPG, 1.2 STLFlynn przez pierwsze 19 spotkań sezonu za każdym razem zdobywał dwucyfrową liczbę punktów. Ostatnimi czasy coraz częściej zdarzają mu się słabe mecze, jak na przykład spotkanie z Wizards, jednak w tym momencie trzeba dodać, że młody zawodnik Minnesoty rozgrywa coraz więcej meczy, w których zdobywa ponad 20 oczek i prowadzi tym samym swój zespół do zwycięstw. Było tak m. in. z Nets czy Jazz. Co ma wpływ na taki stan rzeczy? Przed wszystkim Flynn podejmuje coraz lepsze decyzje rzutowe, są one bardziej przemyślane, oddawane z bardziej przygotowanych pozycji. To skutkuje coraz to lepszą skutecznością, która może jeszcze urosnąć, a wtedy pozycja Jenningsa może być zagrożona. Na dzień dzisiejszy jednak "tylko" pozycja numer trzy.4. Stephen Curry - Golden State Warriors 12.1 PPG, 4.7 APG, 3.8 RPG, 1.9 STLChyba tylko Ricky Rubio wywołał więcej szumu przed draftem 2009. Curry co rusz przypisywany był do innego klubu z najlepszej ligi świata. Najczęściej jego nazwisko padało przy zespole z Noweg Jorku, jednak ostatecznie wybrali go Wojownicy z Oakland. Absolwent uczelni Davidson miał znakomicie wkomponować się w szaleńczą taktykę (a może brak jakiejkolwiek taktyki?) Dona Nelsona. Po odejściu stephena Jacksona ma on bardzo pewne miejsce w pierwszym składzie Warriors, jednak jego statystyki nie sąjuż takie imponujące. W średnio 33 minut jakie Curry spędza na parkiecie zdobywa zaledwie 12 punktów. To mało, jak na tak utalentowanego strzelca. Z meczu na mecz młody obrońca Golden State gra jednak coraz efektywniej, a wraz z taką dyspozycją można spodziewać się jego awansu wśród pierwszoroczniaków.5. James Harden - Oklahoma City Thunder 10.0 PPG, 3.3 RPG, 2.6 APG, 1.0 STLBardzo dobrze zbudowany Harden jest z pewnością najlepszym obrońca z prezentowanych tutaj zawodników. Pewność siebie, dojrzałośc, a także stabilność to najwazniejsze cechy obwodowego Thunder. Jego statystyki nie są może zabójcze, jednak trzeba pamięać, że Harden gra zaledwie 22 minuty na mecz, co spowodowane jest głównie tym, iż jest pierwszym rezerwowym w drużynie z Oklahoma City. Trudno się spodziewać, aby Harden zanotował spory postęp w następnej cześci sezonu. Do poprawy jest przede wszystkim skuteczność rzutów z gry. J-Hard ma jednak bardzo duże szanse na awans do fazy Play-Off, czego nie można powiedzieć o Currym czy Flynnie. Jeżeli taki awans stałby się faktem, z pewnością miałby on duży wpływ na rozwój tego niezwykle utalentowanego defensora.
Poczekalnia:
Omri Casspi (Sacramento Kings)Ty Lawson (Denver Nuggets)Taj Gibson (Chicago Bulls)