Zdziesiątkowane Portland pokonuje San Antonio

Dodano: 24 grudnia 2009 13:32
Zdziesiątkowane Portland pokonuje San Antonio
Jacek Kołosowski, Informacja własna
Obraz własny

W meczu dwóch drużyn z czołówki konferencji zachodniej Portland Trail Blazers dość niepodziewanie pokonało na wyjeździe San Antonio Spurs 98:94.

Wynik ten można uznać za niepodziankę ze względu na ogrom osłabień w drużynie Blazers. Z kluczowych graczy trener Nate McMillan miał do dyspozycji jedynie LaMarcusa Aldridge'a, a w pierwszej piątce musieli wyjść niedawny kandydat do odejścia Jerryd Bayless, a także zapomniany nieco weteran Juwan Howard. Właśnie ten pierwszy został bohaterem spotkania.

Cały mecz miał wyrównany przebieg, lekką przewagę miało Portland jednak ich prowadzenie utrzymywało się w granicach 5 punktów

Goście dobrze rozpoczęli spotkanie, prowadząc już w pierwszej kwarcie 19:10, jednak prowadzenie to zostało szybko zniwelowane przez klub z Teksasu i na koniec kwarty prowadziło Blazers, ale ledwie 4 punktami. W drugiej kwarcie świetnie grał Bayless, który miał udział w 18 z 20 pkt rzuconych przez Portland. San Antonio jednak wygrało tę część gry, a po ładnej dobitce Manu Ginobiliego równo z końcową syreną przegrywali już tylko 1 punktem.

W trzeciej kwarcie przewaga Blazers zaczęła się powiększać. Świetnie grali zwłaszcza Bayless, Andre Miller i Aldridge. Właśnie po rzucie wolnym tego ostatniego Portland prowadziło 12 punktami. Gospodarzom udało się jednak tą stratę zmniejszyć do 6 punktów.

W czwartej kwarcie mogło sie wydawać, że jest po meczu, 4 minuty przed końcem Portland prowadziło 91:80. Stratę Spurs zdołali zmniejszyć, jednak po trójce Jerryda Baylessa, Portland prowadziło 96:87 na dwie minuty przed końcem. Doświadczony zespół San Antonio i tą stratę zdołał odrobić i był bliski doprowadznia do dogrywki. Przy stanie 96:94 Bayless nie trafił za 3, Spurs nie potrafili jednak zebrać piłki, a ta, wielokrotnie podbijana, trafiła w końcu do Andre Millera. Faulowany Miller trafił dwukrotnie i zapewnił zwycięstwo swojej drużynie.

W Blazers wyróżnić można Baylessa, autora 31 pkt i 7 as, momentami za bardzo ufał on w swój rzut, jednak potrafił też dobrze rozegrać piłkę. Aldridge dodał 22 pkt, a 36-letni Howard 12 pkt i 12 zb. Portland w tym meczu skorzystało jedynie z 8 graczy. Wśród pokonanych wyróżnili się Tim Duncan 24 pkt i 11 zb, Richard Jefferson 18 pkt, oraz Tony Parker i Roger Mason po 16.

Portland poraz pierwszy od 2001 meczu zdołało wygrać 2 mecze wyjazdowe dzień po dniu przeciwko drużynom z Teksasu. We wtorek Blazers pokonali bowiem Dallas Mavericks

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp