Pewna wygrana Lakers w ' The Palace'
Los Angeles Lakers odnieśli dwudzieste drugie zwycięstwo w tym sezonie łatwo pokonując na wyjeździe Detroit Pistons 93:81. Było to czwarta wygrana w kończącej się pięciomeczowej serii wyjazdów.
Z początku wydawało się, że Detroit może się okazać trudnym rywalem dla faworyzowanych Lakers. Drużyna dobrze realizowała swoją firmową twardą obronę, co w pierwszych minutach zaskoczyło Lakers i Pistons prowadzili pięcioma punktami. Niestety dla widowiska , te 5 minut dobrej gry to wszystko na co było tego dnia stać Pistons. Lakers szybko opanowali sytuację i zaczęli konsekwentnie powiększać prowadzenie, które już w pierwszej kwarcie sięgało ponad 10 punktów.
Świetnie działała, uważana za mankament Lakers obrona, kierowana przez Rona Artesta. Detroit miało spore problemy z rozgrywaniem akcji i seryjnie pudłowali.
Druga i trzecia kwarta miały bardzo podobny przebieg. Lakers wydawali się byc zadowoleni sporym prowadzeniem. Gra była twarda, a akcje zaczęły być rwane. Rzadkością były błyskotliwe zagrania, a punkty trzeba było wywalczyć. W ostatniej części gry Lakers wpuścli rezerwowych, a ci nie byli już tak skuteczni jak sławniejsi koledzy. Lakers przeżywało kryzys w ofensywie, przez pierwsze 6 minut zdobyli ledwie 2 punkty. Detroit było jednak w stanie jedynie zmniejszyć rozmiary porażki.
Do zwycięstwa Lakers się przyczynili zwłaszcza Kobe Bryant z 28 pkt, Andrew Bynum 16 pkt i Ron Artest 14 pkt, 9 as i 6 przechwytów. Z kolei wśród przegranych warto zawuwazyć dobrą grę Jonasa Jerebko. Szwedzki rookie zdobył 15 pkt i nieźle grał w obronie.
Lakers umocnili sie na czele konferencji zachodniej, ich bilans 22-4 jest też najlepszy w całej lidze