Smith: Żarty się skończyły

Dodano: 20 grudnia 2009 15:08
Smith: Żarty się skończyły
Dawid Rudolf, Polska Liga Koszykówki, Łukasz Czarnecki
WikiMedia

- Musimy zmienić swój styl gry o 180 stopni- mówi sfrustrowany Omni Smith, koszykarz Kotwicy.

Łukasz Czarnecki: Zbliżają się święta i widać po was było, że chcecie dać swoim kibicom prezent pod choinkę wygrywając dzisiejszy spotkanie. Jednak nie udało wam się tego dokonać. Czego zabrakło do pokonania Trefla Sopot? Omni Smith: Drużyna przeciwna wykorzystywana swoje szanse na zdobycie punktów my nie. Oni trafiali swoje rzuty, a my pudłowaliśmy. Musimy brać przykład z ich gry, czyli grać konsekwentnie do samego końca. Po prostu narzucić rywalowi własny styl grania i konsekwentnie trzymać się tej opcji do samego końca.

ŁC: Co trzeba zmienić, aby Kotwica wreszcie zaczęła wygrywać? OS: Tu nawet nie chodzi o małe czy duże rzeczy do zmiany. Po prostu musimy wygrywać za wszelką cenę. Żarty już dawno się skończyły. Nie ma na to sekretu i nikt nie wymyślił antidotum na wygrywanie meczów. Musimy porostu wyjść na parkiet i zwyciężyć. Dać z siebie wszystko przez czterdzieści minut. Trzeba zagrać twardo w obronie a w ataku grać do środka i na zewnątrz. Jeżeli tak właśnie gramy to wszystko nam wychodzi jak zaczynamy za dużo grać indywidualnie to wszystko tracimy, co uzyskaliśmy wcześniej.

ŁC: Uważasz, że potrzebujecie jeszcze wzmocnień? OS: Tylko pięciu ludzi może być na parkiecie jednocześnie wiec nie uważam żebyśmy potrzebowali wzmocnień. Po prostu musimy skupić się na poprawie własnej gry. Ta drużyna jest, jaka jest. Jest dużo młodych graczy, ale w żadnym stopniu mi to nie przeszkadza. Porostu musimy zacząć grac swoja koszykówkę. Przed nami święta czas, aby cała sprawę przemyśleć, aby nowy rok zacząć od rewolucji od pozytywnej i skutecznej koszykówki w naszym wykonaniu.

ŁC: Oprócz sporej zdobyczy punktowej w każdym meczu masz średnio ponad 5 asyst na mecz. Lepiej się czujesz jako rzucający czy rozgrywający?OS: Nie ma dla mnie znaczenia, na jakiej pozycji gram. Nie mam jakość szczególnie ulubionej. To od trenera zależy gdzie będę bardziej przydatny w jego opinii w danym czasie na boisku. Wychodzę na parkiet i gram jak najlepiej potrafię w danym momencie.

 

Rozmawiał Łukasz Czarnecki

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp