Robinson otwarcie żąda transferu
Włodarze New York Knicks przyznali, iż ich rezerwowy obrońca Nate Robinson otwarcie poprosił o transfer do innego klubu.
Owe słowa miały paść wczoraj. Jak można się dowiedzieć, prezydent klubu z Nowego Jorku Donnie Walsh miał wtedy spotkanie z agentem zawodnika, Aaronem Goodwinem.
Robinson, który w zeszłym sezonie był niezwykle produktywnym rezerwowym, w ostatnich ośmiu spotkaniach ani razu nie wyszedł na parkiet w barwach Knicksów.
Jak twierdzi szkoleniowiec drużyny ze wschodniego wybrzeża Mike D'Antoni jego decyzja odnoście Robinsona nie jest niczym personalnym. Jak mówi stara się wystawiać zawodników, którzy dadzą mu największą szansę na zwycięstwo, a Robinsona do tej grupy nie zalicza.
- Poprostu staramy się wygrać. Nie mogę wyjaśnić sekunda po sekundzie zmian, jakie przeprowadzam w meczu. Aby dowiedzieć się czy są one dobre potrzeba kilku spotkań do rozegrania. Dopiero wtedy mogę zobaczyć czy to naprawdę działa czy nie - powiedział D'Antoni.
Przypomnijmy, że w tegorocznym, letnim okienku transferowym Robinson podpisał z Knicksami jednoroczny kontrakt po tym, jak nie wzbudził wielkiego zainteresowania na rynku transferowym jako wolny agent.