Krok od Top 16!

Dodano: 16 grudnia 2009 22:17
Krok od Top 16!
Hubert Krzywda, asseco.prokom.pl
MediaWiki

Pokonanie Oldenburga na wyjeździe oraz wielkiego Realu w Gdyni diametralnie zmieniło nastroje koszykarzy Asseco Prokomu i ich sytuację w grupie D Euroligi. Co więcej, już jutro Mistrzowie Polski mogą znaleźć się w Top16! Warunkiem jest ogranie w Mediolanie zespołu Armani Jeans.

W pierwszej rundzie rozgrywek Euroligi Mistrzowie Polski pokonali Armani Jeans 88:83 w Gdyni. Teraz Włosi zrobią wszystko by wygrać różnicą co najmniej pięciu oczek, gdyż w przypadku identycznego bilansu meczów wygranych i przegranych o awansie do kolejnej rundy decydować będą bezpośrednie spotkania między tymi drużynami. Zapowiada się więc bardzo trudne spotkanie dla zespołu znad morza.

Gdynianie teoretycznie mogą znaleźć się w Top16 nawet przegrywając z Armani (maksymalnie czterema punktami), a także dwa ostatnie mecze sezonu zasadniczego Euroligi, lecz wtedy musieliby liczyć na porażki Włochów na wyjeździe z Chimkami i u siebie z Realem (i pamiętać również o zespole z Oldenburga, który teoretycznie zachował jeszcze nikłe szanse na promocję). Na takim scenariuszu polegać nie można - ogranie mediolańczyków jest priorytetem. Zwłaszcza, że w dwóch ostatnich kolejkach zwycięstwo Asseco Prokomu nad Panathinaikosem bądź Chimkami może dać żółto-niebieskim nawet trzecią lokatę, co jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się celem co najmniej nieosiągalnym.Włoski zespół jest w tym roku wyjątkowo silny i choć dwa razy pokonał do tej pory tylko Oldenburg (79:70 +9, 79:51 +28), to niskie porażki z pozostałymi drużynami świadczą o tym, że mediolańczyków trzeba traktować śmiertelnie poważnie. Tym bardziej, że stawka jest bardzo wysoka, a ściany będą pomagać gospodarzom. Podopieczni Pierluigiego Bucciego przegrywali kolejnego z Panathinaikosem (67:75, -8), Prokomem (83:88, -5), Chimkami (68:72, -4), Realem (69:82, -13) i Panathinaikosem (68:80, -12).W lidze włoskiej AJ plasuje się na trzeciej pozycji z bilansem 7:3. Zespół poniósł wszystkie porażki na początku sezonu, kiedy wygrał tylko jeden z czterech meczów. Wtedy Montepaschi Siena, Mistrz Włoch, jako jedyny wywiózł zwycięstwo z Mediolanu. Od sześciu kolejek Armani Jeans jest w lidze niepokonane.By wygrać w Mediolanie, zawodnicy żółto-niebieskich będą musieli wspomóc w zdobywaniu punktów drugiego (Qyntel Woods - 18.29) i piątego (David Logan - 17.4) strzelca rozgrywek euroligowych, na których skupiona będzie włoska obrona. Trenera Tomasa Pacesasa bardzo cieszy postawa Adama Hrycaniuka, będącego ostatnio naprawdę mocnym punktem pod koszem. Polak wraz z Pape Sow’em, który zagra przecież przeciwko byłemu pracodawcy, zmierzą się z MVP i aktualnym zwycięzcą EuroCup - Litwinem Marijonasem Petraviciusem, Mike’iem Hall’em, Masonem Rocca i Marco Mordente. W zespole sponsorowanym przez projektanta Armaniego brakuje centymetrów pod koszem (Petravicius mierzy 208 cm, pozostali niewiele powyżej 200), więc Sow (208 cm) i Hrycaniuk (208) wsparci Ronnie Burrell’em (204), Janem Jaglą (213) czy nawet Adamem Łapetą (217) powinni zdominować walkę na tablicach. Na obwodzie wiele zależeć będzie od powstrzymania Morrisa Finley’a, będącego pierwszym rozgrywającym i mózgiem drużyny. Życie niewysokiemu Amerykaninowi utrudniać będzie solidny defensor Junior Harrington, a także Dan Ewing. Finley wraz z wszechstronnym skrzydłowym Jonasem Maciulisem są najskuteczniejszymi zawodnikami włoskiej ekipy w Eurolidze. Bucchi ma pod swoją opieką także rezerwowego rozgrywającego - Massimo Bulleriego, obrońcę Marco Mordente, skrzydłowego Jeffa Viggiano i najstarszego zawodnika (34 lata), centra Joey Beard’a, który praktycznie nie dostaje szans na pokazanie swoich umiejętności.Brązowi medaliści włoskiej Lega A wystąpią najprawdopodobniej poważnie osłabieni, bowiem występ pierwszopiątkowego gracza, Alexa Ackera jest bardzo wątpliwy. Amerykanin zmaga się z kontuzją od kilku tygodni. Kibice mogą pamiętać go z pojedynków Prokomu z Olimpiakosem Pireus w sezonie 06/07. Wtedy Amerykanin w dwumeczu uzbierał 27 punktów, a także po 12 zbiórek i asyst. Wobec tych osiągnięć jego absencja działa na korzyść Asseco Prokomu podwójnie.Podopieczni Tomasa Pacesasa mają patent na zespół z Mediolanu, z którym wygrali cztery z pięciu gier w prawie pięcioipółletniej przygodzie z najważniejszymi rozgrywkami w Europie. Wiadomo, że przeszłość nie będzie grać roli w czwartkowy wieczór, toteż tym faktem nie należy się sugerować.Czy gracze Pacesasa staną na wysokości zadania i poprowadzą Asseco Prokom do trzeciego zwycięstwa z rzędu w Eurolidze (wcześniej nigdy się to nie udało) i tym samym awansu do grona szesnastu najlepszych zespołów Starego Kontynentu? Czy Mistrzowie Polski utrzymają rewelacyjną dyspozycję, która pozwoliła pokonać „galaktyczny” Real Madryt? Przekonamy się już w czwartek. Początek spotkania o godz. 20:30. Bezpośrednia transmisja tradycyjnie w Canal + Sport od godz. 20:25.Tak było w przeszłości:Sezon 05/06 (III kolejka): AJ – Prokom 71:92 (Massimo Bulleri 16, Sven Schultze 12 – Goran Jagodnik 25, Adam Wójcik 21, Christian Dalmau 14)Sezon 05/05 (X kolejka): Prokom – AJ 73:60 (Istvan Nemeth 16, Christian Dalmau 14 – Giacomo Galanda 11)Sezon 08/09 (II kolejka Top16): Prokom – AJ 60:62 (David Logan 16, Ronnie Burrell 11 – Hollis Price 19, David Hawkins 16)Sezon 08/09 (VI kolejka Top16): AJ – Prokom 72:96 (Jobey Thomas 22, Pape Sow 18 – Qyntel Woods 23, Pat Burke 15, Ronnie Burrell 14)Sezon 09/10 (III kolejka): Prokom – AJ 88:83 (16:25, 27:14, 21:21, 24:23)Asseco Prokom: David Logan 23 (4x3, 6 zbiórek), Jan-Hendrik Jagla 16 (2x3, 6 zbiórek, 4 asysty), Pape Sow 15 (10 zbiórek), Daniel Ewing 12 (1x3), Adam Hrycaniuk 7, Tyrone Brazelton 5, Ronnie Burrell 5 (1x3), Qyntel Woods 5, Piotr Szczotka 0.Armani: Morris Finley 25 (3x3, 12/13 za 1), Marijonas Petravicius 20 (12/14 za 1), Alex Acker 18 (1x3), Jonas Maciulis 11 (1x3, 5 asyst), Stefano Mancinelli 6 (6 zbiórek), Michael Hall 3 (1x3, 6 zbiórek), Marco Mordente 0, Mason Rocca 0, Jeffrey Viggiano 0. 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp