Minuty Duncana cały czas monitorowane
Szkoleniowiec San Antonio Spurs Gregg Popovich otwarcie przyznaje, że cały czas dokładnie monitoruje ilość minut, które na parkiecie spędzą lider jego zespołu, Tim Duncan.
Przed dzisiejszym blow-outem z Clippers, Duncan grał w każdym meczu średnio po 32.2 minuty. W drużynie z San Antonio tylko Richard Jefferson gra więcej.
- Zawsze staramy się, aby Tim grał około 32 minut na mecz. Tak już poprosstu musi być. Jeśli chcemy mieć z niego pożytek w Play-Offach absolutnie nie może on grać teraz po 38,39 minut na mecz. To nie zadziała - przyznał Popovich.
W spotkaniu z Clippers Duncan grał jednak zaledwie przez 25 minut. To wszystko dzięki świetnej grze całej drużyny i wysokiej przewadze, którą osiągnęli Spurs. Ostatecznie pokonali oni Clippers aż 115:90.
Odkąd Duncan obchodził swoje 30. urodziny, minuty które spędzą na parkiecie spadają z sezonu na sezon. To jednemu z najlepszych podkoszowych w historii jednak kompletnie nie przeszkadza i bieżące rozgrywki może on spokojnie zapisać do jednych z najbardziej udanych - jeśli chodzi o indywidualne tatystyki - w karierze.