Kotwica wygrywa w stolicy
Dodano: 13 grudnia 2009 21:00
Autor: Paweł Łakomski, polonia2011.waw.pl
Zdjęcie: WikiMedia
Po emocjonującym meczu Polonia 2011 przegrała z Kotwicą Kołobrzeg 79:83. Młodym polonistom po raz kolejny zwycięstwo uciekło w końcówce spotkania, a goście z Pomorza mogli cieszyć się z 2 punktów. Od pierwszych minut goście wykorzystywali warunki fizyczne Darrella Harrisa i Omni Smitha. Polonia 2011 miała duże problemy w obronie i już po pięciu minutach trener Mladen Starcević był zmuszony do wzięcia czasu. Kotwica trafiała bezbłędnie spod samego kosza - trafili pierwsze 8 rzutów. Pod koniec kwarty gracze Polonii 2011 opanowali nerwy i zaczęli zdobywać punkty. Celna trójka na koniec kwarty Michała Jankowskiego doprowadziła do remisu 23:23.Drugą kwartę lepiej zaczęli gospodarze. Na punkty Leszka Karwowskiego odpowiadał bezbłędny Darrell Harris. Agresywna gra w obronie i bardzo cierpliwa gra w ataku pozwoliły Polonii 2011 wypracowywać coraz większą przewagę. Obecność pod koszem Rafała Bigusa wyraźnie pomagała Polonii 2011 w zbiórkach. Mimo świetnej gry Harrisa i słabych ostatnich sekund pierwszej połowy gospodarze schodzili do szatni prowadząc 51:39. Po przerwie oba zespoły grały kosz za kosz. Pozwalało to Polonii 2011 utrzymywać wypracowaną wcześniej przewagę. Na cztery minuty przed końcem drugiej kwarty dwa razy z rzędu za trzy trafili goście i dogonili, grających coraz mniej skutecznie gospodarzy, na 2 punkty 58:56. Słaba gra w ataku Polonii 2011 pozwoliła Kotwicy odrobić stratę i przede wszystkim uwierzyć w zwycięstwo. Koszykarze z Warszawy nie oddali jednak prowadzenia i na dziesięć minut przed końcem prowadzili 66:62. Pierwsze pięć koszy czwartej kwarty zdobyli goście, którzy dzięki tym trafieniom objęli nawet dziewięciopunktowe prowadzenie. Seria 10:0, którą otworzyli czwartą kwartę zawodnicy Kotwicy podłamała młodych koszykarzy Polonii 2011. Na szczęście serię przerwał, niezawodny w takich momentach Dardan Berisha. Zdobył on dziesięć punktów z rzędu i własnoręcznie odrabił całą stratę. Ostatnie sekundy to minimalnie niecelne trójki i faule Polonii 2011. Celne rzuty osobiste Omni Smitha powiększyły przewagę Kotwicy do trzech punktów na zaledwie 17,7 sekundy do końca. Piłka trafiła do rąk Berishy, który w tym kluczowym momencie popełnił błąd piłki noszonej. Po raz kolejny mimo dobrej gry i wysokiego momentami prowadzenia, zwycięstwo wymknęło się Polonii 2011 w ostatnich sekundach. Polonia 2011 Warszawa - Kotwica Kołobrzeg 79:83 (23:23, 28:16, 15:23, 13:21)