Kobe i jego palec nie sprostali Utah
Dodano: 13 grudnia 2009 14:26
Autor: Paweł Łakomski, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Utah Jazz przerwał niesamowitą passę Los Angeles Lakers – 11 zwycięstw z rzędu. W drużynie mistrzów NBA ponownie ze złamanym palcem zagrał Kobe Bryant. Lider Lakers na parkiecie przebywał przez 37 minut, jednak patrząc na jego statystyki, bardzo łatwo możemy stwierdzić, że uraz ciągle daje znać o sobie. Unikał agresywnych wejść pod kosz rywala, a także pudłował z pozycji, z których wcześniej – seryjnie – zdobywał punkty. Dokładnie odwrotnie w przeciwieństwie do Bryant'a zagrał lider Utah Deron Williams. Rozgrywający Jazz po raz kolejny podkreślił, że jest jednym z najlepszych kreatorów gry na świecie. Oprócz tego Utah przeciwko LA Lakers zagrała bardzo twardo w obronie i jak zwykle inteligentnie w ataku. Znów z bardzo dobrej strony zaprezentował się Carlos Boozer, autor 12 punktów, 8 zbiórek i 7 asyst. Na pochwałę zasługuje także Ronnie Brewer, który zaraz po Williamsie był najlepszym strzelcem zespołu – 19 oczek. - Utah było lepsze. My nie graliśmy tak jak trzeba – powiedział po meczu Phil Jackson. - Co do serii, to szkoda, że już się skończyła. Jednak już od następnego meczu rozpoczniemy kolejną – dodał.