Nowitzki bohaterem meczu z Bobcats
Prowadząc sześcioma punktami na 89 sekund przed końcem meczu, Charlotte Bobcats byli najbliżej pokonania Dallas Mavericks w całej historii swojego klubu.
Niestety dla kibiców Bobcats, Mavs prowadzeni przez fenomenalnego Dirka Nowitzkiego, nie pozwolili na to pierwsze historyczne zwycięstwo. Nowitzki, który w drugiej połowie i dogrywce rzucił 28, ze swoich 36 punktów w całym meczu, najpierw doprowadził do dogrywki, by potem rzutem w ostatnich sekundach dać zwycięstwo swojej drużynie.
Dallas Mavericks to jedyny klub jakiego nie udało się pokonać zespołowi z Charlotte od roku 2004 kiedy drużyna ta dołączyła do NBA.
W pierwszej połowie Nowitzki grał słabo trafiając zaledwie 3 z 13 oddanych rzutó z gry. Wszystko jednak odwróciło się w drugiej części meczu kiedy to gwiazdor Dallas wyraźnie złapał rytm i trafił 11 z 21 oddanych rzutów dzięki czemu nie tylko pozwolił swojej drużynie na odrobienie strat ale także na zwycięstwo.
Dirk oddał dwa kluczowe dla przebiegu tego meczu rzuty. Najpierw na 10,9 sekundy przed końcem regulaminowego czasu trafił za dwa dając swojej drużynie remis i doprowadzając do dogrywki. Drugi rzut to już ten, który dał zwycięstwo Dallas na 1,7 sekundy przed końcem dodatkowego czasu gry. Za każdym razem mimo odpowiedniej ilości czasu, Bobcats nie potrafili odpowiedzieć celnym rzutem i musieli uznać wyższość Dallas, dla których był to trzeci z rzędu wygrany mecz.
"Miałem bardzo słaby początek w tym meczu jeżeli chodzi o rzuty. Tym bardziej się cieszę, że w drugiej części kilka z nich znalazło drogę do kosza dając nam możliwość zwycięstwa." - powiedział na konferencji pomeczowej Dirk, dla którego był to ósmy w tym sezonie mecz ze zdobyczą przynajmniej 30 punktową.
Dzisiejszy rzut Nowitzkiego, dający Mavs zwycięstwo, nie był pierwszym w tym sezonie rzutem w dogrywce dzięki, któremu Dallas wygrali spotkanie. 16 listopada Nowitzki nieprawdopodobnym rzutem z sześciu metrów poprowadził Mavs do zwycięstwa nad Bucks 115:113, by dwa dni później, ponownie w dogrywce w meczu przeciwko San Antonio, zdobyć w dogrywce 11 ze swoich 41 pinktów i dać Dallas zwycięstwo 99:94. Dirk w swojej karierze oddał osiem rzutów dających zwycięstwo Dallas w ostatnich pięciu sekundach meczu.
"Im więcej okazji mu dasz tym bardziej niebezpieczny się staje, aż w końcu już nikt nie jest w stanie go powstrzymać" - tak grę Dirka opisał po meczu jego kolega z drużyny Shawn Marion, który zdobył 15 punktów miał 15 zbiórek co jest jego rekordem sezonu.
W dogrywce Bobcats mieli ogromne problemy z upilnowaniem Nowitzkiego, czego powodem były faule dwóch zawodników kryjących lidera Mavs Diawa i Wallace'a. Obaj mieli na swoim koncie po pięć przewinień. "Dirk jest bardzo trudny do upilnowania" - powiedział Jackson. "My naprawdę dobrze broniliśmy przeciwko niemu a on i tak oddał kilka nieprawdopodobnych rzutów. Tak grają najwięksi zawodnicy. NIe da się ich powstrzymać."
Wsparcie dla Dirka przyszło nie tylko ze strony wspomnianego wcześniej Mariona. Znakomite zawody rozegrał także Erick Dampier, który w drugim kolejnym meczu zanotował double-double rzucając 14 punktów i zbierając 18 piłek na tablicach. Dodatkowo podkoszowy Dallas miał trzy bloki.
Po stronie Bobcats dobrze zagrali Stephen Jackson (28 punktów, 7 zbiórek), Gerald Wallace (23 punkty, 16 zbiórek) i Raymont Felton (20 punktów, 8 asyst).