Stal pokonuje Czarnych
Dodano: 12 grudnia 2009 20:32
Autor: Szymon Pawełek, Informacja własna
Zdjęcie: MediaWiki
Beniaminek ze Stalowej Woli udowodnił po raz kolejny, że przedsezonowe skazywania go na spadek były grubo przesadzone i wygrał 6 mecz w tym sezonie. Świadkami bardzo emocjonującego –zwłaszcza w końcówce- pojedynku, byli kibice zgromadzeni na hali przy ulicy Hutniczej. Pierwsza kwarta to wyrównana gra obu ekip. Walka kosz za kosz, twarda obrona i poukładana gra w ataku. Pierwsza część meczu kończy się wynikiem po 18.Druga kwarta to proste błędy gości dzięki, którym „Stalówka” odskoczyła na 7 pkt. Duża w tym zasługa dobrze dysponowanego w meczu a zwłaszcza w tej kwarcie Marka Miszczuka(18p, 5zb) i Davida Godbolda. Wśród zawodników ze Słupska wyróżnił się Tyrone Brazelton, który jednak z powodu fauli musiał usiąść na ławce. Do połowy 42-35. Kwarta trzecia to znów wyrównana walka obu zespołów. Pomimo momentami 9 punktowej przewagi gospodarzy, czarni potrafili zmniejszyć stratę do 5 punktów po 3 kwarcie. Seryjnie trafiał Marcin Sroka. Ważne punkty zdobyli Clark i Cesnauskis. Na koniec 3 części gry 65-60. Ostatnia kwarta to prawdziwy dreszczowiec. Początek zdecydowanie dla Stali „trójki” Wołoszyna i Loyda pozwoliły odskoczyć Stali nawet na 11 punktów. Wtedy jednak proste błędy w obronie gospodarzy, celne rzuty z dystansu i spod kosza Sroki, niemoc strzelecka Stalówki i dziwne decyzje sędziów, pozwoliły gościom dogonić Stal. Na minutę 20 sekund przed końcem wynik 76-74. Indywidualna akcja Brazeltona i remis po 76. Kolejne sekundy to straty z obu stron. 30 sekund przed końcem piłkę ma Stal. Po kilku sekundach Loyd podaje do niekrytego Wołoszyna, ten za3, pudłuje. Zbiórka w ataku Partyki, rzut, niecelny. Zbiórka w ataku Loyda, faul przy rzucie. Na 8 sekund przed końcem, Amerykanin trafia oba rzuty osobiste. Czas dla gości. Ostatnia akcja, faul Loyda. Dopiero 4 drużyny, więc nie będzie rzutów wolnych. 6,8 sekund do końca, podanie do Brazeltona, ten indywidualnie pomiędzy 3 zawodników ze Stalowej Woli. Blok Wołoszyna! Piłkę Łapie Loyd i spokojnie kozłuje aż do syreny. Zwycięstwo Stali 78-76! Trenerzy po meczu wybrali MVP swoich drużyn, obaj w pełni zasłużyli na te tytuły:Jarryd Loyd (18pkt, 10zb, 9as)Marcin Sroka (25pkt, 9zb) Spotkanie to mogło się ułożyć zupełnie inaczej. Jednak błędy sędziów wypaczyły wynik spotkania. Jednak to gospodarze byli drużyną lepszą. Czarni po kilku dobrych meczach znów zawiedli, zabrakło kontuzjowanego Harrisa. Nie doleciał jeszcze nowy nabytek Mouneke. Z nimi Czarni będą na pewno lepszą drużyną. Jednak z drużynami ze środka tabeli mierzący w pierwszą czwórkę zawodnicy ze Słupska wygrywać muszą. Serca i woli do walki zawodnikom Stali odmówić nie można. W pełni zasłużone, kolejne, zwycięstwo beniaminka. Stal Stalowa Wola – Energa Czarni Słupsk 78:76 (18:18, 24:17, 23:25, 13:16)