Orlando ponownie na deskach

Dodano: 12 grudnia 2009 10:19
Orlando ponownie na deskach
Paweł Łakomski, Informacja własna
Obraz własny
Minionej nocy wicemistrzowie NBA, doznali drugiej porażki z rzędu. Tym razem Marcina Gortata i spółkę pokonało Phoenix Suns 106:103. Suns od samego początku byli lepiej zorganizowani w ataku. Natomiast ich defensywa głównie skupiała się na powstrzymaniu Dwighta Howarda. Jeśli to był główny cel Phoenix na ten mecz, to wykonali go oni w 100%. Amerykanin w całym meczu oddał zaledwie jeden rzut z gry, co wcześniej najprawdopodobniej w ogóle mu się nie zdarzyło.Gospodarze podbudowani dobrą postawą w obronie, jeszcze lepiej radzili sobie w ataku. Jak zawsze aktywny był Steve Nash, a po jego podaniach punkty, zdobywał Amare Stoudemire. Jednak głównie na pochwałę zasługuje Kanadyjczyk, który w całym spotkaniu zanotował 28 oczek i 18 asyst!  Magic po raz kolejny mają problemy z powstrzymaniem szalonego rozgrywającego. Wcześniej Orlando nie poradziło sobie z Deronem Williamsem z Utah Jazz. Jednak pomimo wysokiego prowadzenia w drugiej kwarcie Phoenix Suns (41:22), drużyna z Florydy otrząsnęła się i głównie za sprawą celnych rzutów Mickaela Pietrusa odrobiła straty, doprowadzając tym samym do zaciętej końcówki. W najważniejszych minutach meczu Phoenix grało jednak o wiele lepiej – spokojniej. Akcje były długie, a kreatywność Steve'ego Nash'a, pozwoliła odnieść "Słońcom" kolejną wygraną w tym sezonie. Do dogrywki mógł jeszcze doprowadzić Rashard Lewis, ale przy rzucie za trzy punkty – chybił. Na parkiecie pojawił się także Marcin Gortat, który w ciągu 7 minut, zanotował 4 punkty i 3 zbiórki. Mimo nie najlepszych statystyk, reprezentant Polski, może to spotkanie zaliczyć do udanych. Tym samym Magic kończą swoją podróż na Zachód z bilansem dwóch porażek. Nie sprostali wcześniej Utah Jazz i teraz Phoenix. W kolejnym meczu zmierzą się z Indiana Pacers – w poniedziałek – a dwa dni później z Toronto Raptors.
Więcej informacji: Marcin Gortat
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp