Zapowiedź czwartkowych spotkań w NBA

Dodano: 10 grudnia 2009 21:56
Zapowiedź czwartkowych spotkań w NBA
Karol Wasiek, Informacja własna
WikiMedia
Przed nami kolejne mecze w najlepszej lidze świata. Tym razem w czwartkowy wieczór odbędą się 3 spotkania. Trzeba na wstępie zaznaczyć, że każdy z meczów zapowiada się niezwykle interesująco. O godzinie 1.30 polskiego czasu na parkiet w The Palace wybiegnie miejscowa ekipa Detroit oraz Denver Nuggets. „Tłoki” przystąpią do tego meczu, opromienieni wyjazdowym zwycięstwem nad Philadelphia. Spotkanie zakończyło się wynikiem 90 do 86. Najlepszym strzelcem zespołu ze stanu Michigan był Rodney Stuckey – autor 27 punktów. Warto odnotować także 12 zbiórek Bena Wallace, który odrodził się w ekipie”Tłoków”. Zaś drużyna Denver Nuggets musiała ostatnio przełknąć gorycz porażki w meczu z Charlotte Bobcats(107:95). Notabene goście meczem z Detroit, kończą serię 4 spotkań wyjazdowych. Będzie to także sentymentalna podróż Chauncey Billupsa, który zdobył z drużyną z Detroit w sezonie 2003-04 mistrzowski pierścień. Kibice w hali The Palace zacierają ręce na pojedynek swoich ulubieńców z drużyną „ Mr. Big Shot’a”. W Verizon Center w Waszyngtonie drużyna gospodarzy zmierzy się z ekipą z Bostonu. Celtowie przystępują do tego spotkania ze znakomitym bilansem 17 wygranych meczów i 4 porażek. Powrót Kevina Garnetta przywrócił blask drużynie, która znowu świetnie rozumie się na boisku. Dodatkowo dobrze funkcjonuje pozyskany przed tym sezonem Rasheed Wallace. Wchodząc z ławki jako „six man” gwarantuje dobry rzut z dystansu i kilka zbiórek w każdym meczu.  Po stronie Wizards mocnymi punktami są Gilbert Arenas, Antawn Jamison i Caron Butler. Szczególnie „Agent 0” notuje dobry sezon, w każdym meczu dostarcza drużynie ponad 20 punktów na mecz i 6.5 asyst. Jeśli ekipie Flipa Saundersa uda się powstrzymać trio Rondo-Pierce-Garnett, ich szanse na zwycięstwo znaczenie rosną. Początek spotkania o godzinie 2.00 polskiego czasu. Ostatnim wydarzeniem w sesji czwartkowej będzie spotkanie „Jazzmanów” z Utah i „Magików” z Orlando. Mecz zapowiadany jest jako szlagier. Koszykarze Jerrego Sloana wracają do domu, po porażce w meczu z Los Angeles Lakers. Co ciekawe, do przerwy prowadzili nawet 4 punktami, jednakże na finiszu spotkania ulegli gospodarzom różnicą 24 oczek. Notabene „Jazzmani” zaliczyli katastrofalną czwartą kwartę, w której rzucili ledwie 6 punktów.  W spotkaniu z Orlando będą chcieli zatem odkuć się i poprawić swój bilans meczowy. Magia EnergySolutions Arena ma im w tym pomóc. W domu Utah czują się świetnie. Na 12 meczów wygrali oni 9 spotkań. Zaś goście, którzy z bilansem 17 wygranych meczów i 4 porażek plasują się w ścisłej czołówce NBA. „Magicy” dodatkowo chcą przeciągnąć serię wygranych meczów do 7. Pojedynki Carlosa Boozera z Dwightem Howardem i Memo Okura z Rashardem Lewisem (na zdjęciu) zapowiadają się niezwykle ciekawie. Nie pozostaje nic więcej, jak tylko nastawić budzik na godzinę 4.30 i usiąść wygodnie w fotelu! DOŁĄCZ TAK JAK KAROL DO NASZEJ REDAKCJI!
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp