Królewscy w Gdyni

Dodano: 9 grudnia 2009 00:02
Królewscy w Gdyni
Paweł Łakomski, asseco.prokom.pl
Obraz własny
Mistrzowie Polski potrzebują zwycięstwa w Eurolidze, by przybliżyć się do awansu do Top16 tych rozgrywek. Szansa na sprawienie wielkiej niespodzianki już w środę, gdy polska ekipa ugości wielki Real Madryt.  W inauguracyjnym meczu Euroligi Hiszpanie zaliczyli wpadkę pod Moskwą, gdzie ulegli minimalnie Chimkom po dogrywce i tym samym sprezentowali beniaminkowi pierwszą wygraną w rozgrywkach, ale odnieśli komplet zwycięstw w kolejnych meczach. Bezsilny był nawet Mistrz Grecji i Euroligi - Panathinaikos. Koniczynki przegrały w Madrycie różnicą dziesięciu punktów (80:70), a pozostali przeciwnicy Królewskich jeszcze dotkliwiej, kolejno: Asseco Prokom (94:72, +22), Oldenburg (61:104, +43), AJ Mediolan (82:69, +13) i w rewanżu Chimki (70:59, +11).Real imponuje także w rodzimej ACB - najsilniejszej lidze w Europie, notując dotychczas bilans 11:0, pokonując średnio przeciwnika różnicą ponad 12 punktów (dodatni bilans punkty zdobyte/stracone +135). Dzięki doskonałym wynikom w ACB i Eurolidze Real zajmuje pierwszą pozycję w rankingu 100 najlepszych drużyn Europy (EuroBasket Top100). Bardzo wysoko znajduje się również Asseco Prokom, będący na miejscu dwunastym z łącznym bilansem 13:4. Jak widać, szefostwu madryckiego klubu powoli zwracają się olbrzymie pieniądze zainwestowane w nowych graczy, których wybierał nowy trener - Ettore Messina. Sam sycylijczyk inkasuje 2,5 mln Euro za sezon, ale jest warty swojej ceny. Włoch przez ostatnie cztery lata prowadził CSKA Moskwa, z którą czterokrotnie był Mistrzem kraju i uczestnikiem Final Four Euroligi, gdzie triumfował dwa razy. Wszystko wskazuje na to, że podobne mocarstwo zbudował teraz w stolicy Hiszpanii. Plejada gwiazd - to najlepsze określenie zestawienia koszykarzy, jakich ma do dyspozycji Messina, który stworzył w Hiszpanii praktycznie nowy zespół - tylko Felipe Reyes, Tomas Van Den Spiegel, Louis Bullock, Sergio Llull i Axel Hervelle nie są nowymi twarzami w Madrycie. Reyes (29 lat/203 cm) już wyleczył kontuzję, z którą zmagał się od kilku miesięcy i wystąpi przeciwko gdynianom. Jest wielkim wzmocnieniem - w zeszłym sezonie był czołowym strzelcem ligi hiszpańskiej i jej drugim zbierającym. Do zdrowia wraca również Belg - Van Den Spiegel (31/214). Były center Prokomu nie grał od początku sezonu, ale w ostatnich dwóch ligowych meczach wystąpił w sumie dziewięć minut. Natomiast jego rodak - Hervelle (28/205), więcej czasu spędza na trybunach, niż na parkiecie, a do Euroligi w ogóle nie jest zgłoszony. Paradoks tej sytuacji tkwi w oczywistym fakcie - jest co najmniej ponadprzeciętnym graczem. Regularnie grają za to obrońcy, ten z najdłuższym, siedmioletnim, stażem w ekipie – Bullock (33/186), a także młody Llull (22/190), będący już w tej chwili czołowym rozgrywającym w Europie. Wśród nowych koszykarskich Galacticos jest dwóch Litwinów - podkoszowy Dariusz Ławrynowicz (30/212) i rzucający Rimantas Kaukenas (32/193). Obydwaj dostarczają łącznie ponad 30 punktów w Eurolidze. Trzecim strzelcem jest młody skrzydłowy Novica Velicković (23/205), który opuścił macierzysty Belgrad i wcale nie radzi sobie gorzej niż w Partizanie. Reżyserem gry jest Pablo Prigioni (32/191), a Jorge Garbajosa (32/205), Sergi Vidal (28/198), Vladimir Dasić (21/208) i Travis Hansen (31/198) są kolejnymi graczami, którzy mogą wykańczać dokładne podania Argentyńczyka. Przed koszykarzami Tomasa Pacesasa nie lada wyzwanie, ponieważ z madrytczykami na razie mało kto w ogóle nawiązał walkę. Najwięcej stracha napędziły Realowi podmoskiewskie Chimki, które są autorem jedynej porażki Hiszpanów, a ponadto do samego końca walczyły o zwycięstwo również w rewanżu. Rosjanie udowodnili więc, że można się nim skutecznie przeciwstawić. Atutem Asseco Prokomu będzie oczywiście własny parkiet i wsparcie z trybun. Gdynianie będą musieli wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, by ograć rywali. Czy będziemy świadkami takiego właśnie scenariusza? Mecz w środę o 19:45 w Hali Sportowo-Widowiskowej „Gdynia”. Bezpośrednia transmisja także w Canal + Sport od godziny 19:25. Tak było w pierwszej rundzie: Real Madryt - Asseco Prokom Gdynia 94:72 (30:22; 21:11; 17:12; 26:27) Real: Ławrynowicz 19 (6/7 za 2, 5 zbiórek i asyst, 4 przechwyty), Bullock 15 (3x3), Garbajosa 13 (2x3), Kaukenas 11 (1x3), Vidal 10 (1x3), Llull 10 (1x3), Velickovic 7 (1x3), Hansen 6 (1x3), Dasic 3 (1x3), Samb 0, De Miguel 0, Prigioni 0. Prokom: Woods 22 (4x3, 6 zbiórek), Logan 19 (3x3, 4 przechwyty), Burrell 14 (1x3, 13 zbiórek), Ewing 9 (1x3), Sow 4, Jagla 4, Kostrzewski 0, Hrycaniuk 0, Brazelton 0, Szczotka 0.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp