Iverson wrócił do domu

Dodano: 8 grudnia 2009 08:21
Iverson wrócił do domu
Mateusz Zielinski, Informacja własna
Obraz własny

Do hali w Philadelphi przyjechała drużyna z Denver. Ekipa 76ers spisuje się w tym sezonie fatalnie i receptą na ich problemy miał być powrót Allena Iversona. Spotkanie z Nuggets bardzo elektryzowało miejscową publiczność, która tłumnie przybyła aby zobaczyć w akcji swojego ukochanego gwiazdora.

Iverson w swoim debiucie spisywał się bardzo poprawnie. Trafił 4 z 11 rzutów z gry oraz 3 na 4 osobiste co dało mu w sumie 11 punktów. Miał także 5 zbiórek, 6 asyst, przechwyt i stratę. Jego debiut popsuli jednak nieco gracze z Denver, którzy dzięki mobilizacji w 4 kwarcie wygrali cały mecz 93:83.

Spotkanie od niecelnego rzutu rozpoczął Allen Iverson. Swoje pierwsze punkty po dobitce niecelnego rzutu Dalamberta A.I. zdobył po upływie 5 minut. Uwaga drużyny z Denver skoncentrowana była właśnie na Iversonie, co stwarzało dużo swobody dla Igoudali. A.I. nr 2 w pierwszej połowie spisywał się znakomicie, trafiał niemal z każdej pozycji i zdobył w tym czasie aż 18 punktów. Drużyna 76ers dobrze zastawiała na tablicach, zbierała dużo piłek a z pomocy bardzo często blokował Dalambert, który w pierwszej części gry aż 6 razy powstrzymywał rzuty rywali. Iverson nie forsował swojej osoby, starał się pomagać partnerom i gdy tylko był podwajany od razu dzielił się piłką. Gra 76ers wyglądała bardzo dobrze, przez całą pierwszą połowę udawało im się utrzymywać niewielką przewagę nad drużyną z Denver. Ostatecznie do przerwy Philadelphia prowadziła 44-41.

Początek trzeciej kwarty również należał do drużyny 76ers. W ataku nieźle spisywali się Young i Dalambert, swoje punkty dokładał Iverson. Koszykarze Nuggets postanowili wtedy zaprzestać koncentrowania swojej uwagi na Allenie Iversonie, a zwrócili ją bardziej na Andre Igoudalę. Ten zabieg mógł być decydujący dla końcowego wyniku. Igoudala nie zdobywał już bowiem punktów z taką łatwością, a pozostali gracze 76ers nie potrafili go zastąpić. Iverson nie chciał od razu brać wszystkiego na siebie, wymusił co prawda parę fauli i trafił parę wolnych, jednak zdecydowanie chciał oddawać piłkę w ręce kogoś innego. Na koniec trzeciej kwarty graczom Nuggets udało się zmniejszyć stratę do zaledwie 2 punktów.

Na początku czwartej kwarty koszykarze Denver wyszli na pierwsze w tym meczu prowadzenie. Igoudala przestał trafiać na dobre, a koszykarze Nuggets wręcz przeciwnie. Swoją serię rzutów 3 punktowych miał Smith, regularnie punkty dostarczał Billups, dobre akcje wykonywał Lawson. Gracze 76ers byli bezradni, podstawowym graczom zabrakło już chyba sił a nie mieli oni w tym meczu żadnego wsparcia od rezerwowych. W całym meczu drużyna z Philadelphii zdobyła jedynie 2 oczka z ławki. W samej końcówce niezawodny był Billups, które fenomenalnie kontrolował wynik i rzutem za 3 punkty na trzy minuty przed końcem meczu ostatecznie dobił koszykarzy 76ers. Choć bardzo się oni starali i przez 3 kwarty grali naprawdę dobre zawody to w końcówce zabrakło im mocy i całe spotkanie przegrali 93:83.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp