Ludwiczuk działa, PLK upada

Dodano: 7 grudnia 2009 22:19
Ludwiczuk działa, PLK upada
Hubert Krzywda, Cegliński, Rzekanowski/gazeta.pl
Obraz własny

Prezes PZKosz Roman Ludwiczuk zapowiada ratowanie upadającej ligi koszykarzy za pieniądze związku, ale nie ma na to zgody zarządu. Czy wśród działaczy PZKosz tworzy się opozycja przeciwko prezesowi?

Polska Liga Koszykówki S.A., najstarsza liga zawodowa w Polsce, od ponad roku nie ma sponsora. Spółka ma kapitał ujemny i wciąż generuje koszty. W połowie listopada Ludwiczuk poinformował na antenie TVP Sport, że zarząd PZKosz podjął decyzję o wsparciu finansowym dla spółki poprzez wykupienie w niej udziałów, a potem, na nadzwyczajnym walnym zebraniu przekonał do tego akcjonariuszy PLK S.A. PZKosz ma pieniądze, bo na EuroBaskecie zarobił ponad 4 mln złotych, ale okazuje się, zarząd związku nie dał zgody na takie rozwiązanie.

- Na zarządzie rozmawialiśmy o formule współpracy z ligą, ale nie podjęliśmy uchwały o podniesieniu kapitału PLK S.A. za pieniądze związku - mówi wiceprezes PZKosz Wojciech Chomicz. - Żadne pismo w tej sprawie do nas nie wpłynęło. Formalnie nie ma tematu dokapitalizowania PLK - wtóruje mu Bogusław Witkowski - członek zarządu i przewodniczący Komisji Rewizyjnej, która musi zaopiniować każdą decyzję zarządu o zaciągnięciu zobowiązań powyżej ustalonej kwoty. Kwota 500 tys. złotych, które chciałby zainwestować w ligę Ludwiczuk, takiej opinii podlega.

czytaj więcej na: www.sport.pl

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp