Prokom dalej niepokonany

Dodano: 6 grudnia 2009 21:54
Prokom dalej niepokonany
Paweł Łakomski, Informacja własna
MediaWiki
W ostatnim meczu mikołajkowej kolejki w PLK Asseco Prokom Gdynia po stosunkowo wyrównanym spotkaniu, pokonał Energę Czarnych Słupsk 68:79 i nadal jest jedynym niepokonanym zespołem w całej stawce. U podopiecznych Tomasa Pacesasa od samego początku było widać wielkie zmęczenie. W czwartek mistrzowie Polski w ramach 6 kolejki Euroligi rywalizowali na niemieckim parkiecie w Bremie, gdzie pokonali EWE Baskets Oldenburg 82:80. Zdeterminowani słupszczanie nie przestraszyli się bogatszego rywala i próbowali z nim nawiązać równorzędną walkę. Niestety dominacja Qyntela Woodsa była widoczna i pierwszą kwartę bardzo łatwo wygrali goście z Trójmiasta 14:23.  W drugiej kwarcie obudzili się gospodarze. Grając bardzo agresywnie w obronie, jak i ataku wprowadzili w poczynania Asseco Prokomu chaos. Dzięki dobrej postawie Marcina Sroki oraz Tyrona Brazeltona drugie dziesięć minut słupszczanie wygrali 27:19, a na przerwę ,,Czarne Pantery” schodziły w dobrych, bojowych nastrojach, bowiem równo z syreną, kończącą pierwszą kwartę, zza linii 6,25 trafił właśnie Sroka.  Po wznowieniu gry Tomas Pacesas zdecydował się wystawić do gry Łukasza Seweryna, który przed laty występował w słupskim zespole. Kosztem Seweryna, na ławce musiał usiąść Qyntel Woods. Jednak Polak zagrał bardzo dobrze i litewski szkoleniowiec na pomeczowej konferencji prasowej nie żałował, że Woods praktycznie całą drugą połowę przesiedział na ławce rezerowych. Seweryn w kluczowych momentach spotkania trafiał za trzy punkty i dzięki temu jego zespół mógł ,,grać swoje”. Ostatnia kwarta to szaleńcza – nieskuteczna – pogoń słupszczan. Ciężar gry na swoje barki próbował wziąć Brazelton, jednak dobra obrona gdynian sprowokowała Amerykanina do oddania głupich, nieprzemyślanych rzutów. Pod koniec meczu drobny uraz złapał Daniel Ewing, który musiał tym samym zakończyć swój udział w derbach Pomorza Środkowego. W końcowych minutach meczu zgromadzeni w hali Gryfia kibice, zaczęli kierować się do wyjścia, a mistrz Polski co rusz popisywał się efektownymi akcjami.  Ostatecznie Asseco Prokom Gdynia pokonał Energe Czarnych Słupsk 68:79 i odniósł swoje 11 zwycięstwo w lidze. Po meczu gdynianie nie kryli radości, a Tomas Pacesas już przygotowuje się do środowego starcia z Realem Madryt.  Energa Czarni Słupsk - Asseco Prokom Gdynia 68:79 (14:23, 27:19, 19:20, 8:17)
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp