Rosyjskie zbawienie dla Nets

Dodano: 4 grudnia 2009 22:40
Rosyjskie zbawienie dla Nets
Paweł Łakomski, Informacja własna
Obraz własny
New Jersey Nets jeszcze kilka lat temu były kojarzone z świetnym Vince'm Carterem i niesamowitym rozgrywającym Jasonem Kidd'em. Dziś Nets są pośmiewiskiem całej ligi NBA z najgorszym ,,startowym” bilansem. 18 przegranych z rzędu świadczą same za siebie. Nets grają słabo i są tzw. chłopcami do bicia. Jednak, co ciekawe w swoich szeregach klub z New Jersey nie ma ,,anonimowych” koszykarzy. Devin Harris, czy świeżo upieczony wicemistrz NBA Courtney Lee, mimo młodego wieku, już teraz są zaliczani do grona jednych z lepszych zawodników w całej stawce najlepszej ligi świata.Co więc jest powodem tak tragicznej postawy Nets? Kontuzje. Nowy szkoleniowiec Nets – Kiki Vandewaghe – nie może bowiem korzystać ze swoich najlepszych graczy i to między innymi jest główny powód niepowodzeń.  Jednak z pomocą już niebawem do Nets ma przyjść najbogatszy Rosjanin – Michaił Prochorow, którego majątek według magazynu ,,Forbes” jest szacowany na prawię 10 miliardów dolarów. Po raz pierwszy nazwisko miliardera wokół NBA pojawiło się we wrześniu. Wówczas amerykańskie media informowały, że Prochorow zakupi 80% udziałów za 200 milionów dolarów. Nie ma co prawda oficjalnego podpisu w tej sprawie, jednak wszyscy ludzie związani z klubem z New Jersey zapewniają, że Rosjanin będzie twórcą potęgi Nets. Pierwszym krokiem ku budowie nowej drużyny ma być ściągnięcie z Cleveland LeBrona Jamesa, któremu latem wygasa kontrakt z Cavs. Jak przekonują osoby związane z Michaiłem Prochrowem, najbogatszy człowiek w Rosji jest w stanie zapłacić każde pieniądze James'owi. Gdyby (co jest mało prawdopodobne) nie udało się spełnić oczekiwań LB23, wówczas na rynku będą dostępni tacy gracze, jak Dwayne Wade, Chris Bosh, czy Amare Stoudemire.  Jednak za nim w klubie z New Jersey nastąpią wielkie zmiany, czeka ich niezwykle ważny mecz z Charlotte Bobcats, dziś w nocy – polskiego czasu.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp