Washington pokonują Bucks po dramatycznym meczu
Washington Wizards wydają odzyskiwać formę. Gracze ze stolicy wygrali drugie spotkanie z rzędu pokonując na własnym boisku Milwaukee Bucks 104:102.
Mecz był od poczatku bardzo wyrównany, Washington prowadził głównie dzięki świetnej grze Nicka Younga, który zdobył 9 punktów w pierwszej kwarcie. Wpływ na spotkanie z pewnością wywarło usunięcie trenera Bucks, Scotta Skilesa, który 29 sekund przed końcem pierwszej kwarty zaatakował sędziów o faul na Hakimie Warricku
Sytuacja ta nie zdeprymowała z początku graczy Bucks. Dobry początek kwarty sprawił, że to oni przejęli minimalne prowadzenie. Do przerwy prowadziło Milwaukee 54:50
Goście jednak słabo rozpoczęli trzecią kwartę. Pierwsze punkty zdobyli oni dopiero po ponad 3 minutach gry. W pewnym momencie Wizards prowadzili 6 punktami, jednak dwa rzuty za 3 Charlie Bella zniwelowały tą stratę. Trzecia kwarta zakończyła się prowadzniem Bucks 80:79.
Gra punkt za punkt trwała także w czwartej kwarcie. Niespodziewanym bohaterem został Earl Boykins. Rezerwowy rozgrywający świetnie rozdzielał piłkę, potrafił także w ważnym momencie trafić. Kiedy 2 minuty przed końcem Andrew Bogut dał Bucks 3-punktowe prowadzenie, właśnie Boykins odpowiedział mu rzutem z półdystansu, a w następnej akcji świetnie podał niepilnowanemu Brendanowi Haywoodowi, któremu pozostało wykonać wsad. 17 sekund przed końcem faulowany Boykins trafił dwa wolne, jednak w nastepnej akcji Brandon Jennings, któremu wcześniej wyraźnie nie szło w rzutach z dystansu, trafił za 3 i był remis. Ponownie jednak do akcji wkroczył Boykins. Sekundę przed końcem nabrał Jenningsa na " pompkę ", wymusił faul i trafił dwa razy z wolnych. Rozpczliwy rzut Luke Ridnoura nawet nie zbliżył się do kosza i wygrana Washingtonu stała się faktem.
W drużynie Wizards najskuteczniejsi byli Gilbert Arenas z 22 pkt i 9 as oraz Nick Young - 21 pkt. W Milwaukee najlepiej grało dwóch rezerwowych : Luke Ridnour i Hakim Warrick zdobyli po 20 pkt, Jennings uzyskał 17, jednak na słabej skuteczności.
Po tej wygranej Wizards ma bilans 7-10, z kolei Bucks, które było rewelacją początku sezonu ma 9-8.