Rakord kariery Anthony'ego
"MVP! MVP!" - wśród takich okrzyków Carmelo Anthony w meczu z New York Knicks zdobył aż 50 punktów, czym ustanowaił swój rekord kariery. Przy tym fakcie, wygrana Nuggets ne jest niczym zaskakującym. Podopieczni George'a Karla zwyciężyli 128:125.
Tym samym Anthony stał się drugim zawodnikiem, który w obecnych rozgrywkach zdobył 50 lub więcej punktów. Pierwszym, który tego dokonał był nie kto inny, jak niesamowity pierwszoroczniak, Brandon Jennings, którego rekord kariery z bieżącego sezonu wynosi aż 55 oczek.
Czy rekord Anhtony'ego stał by się faktem, gdyby Nuggets grali z innądrużyną niż z New York Knicks? Trudno przypuszczać, jednak statystyki mówią, że byłoby o to ciężko. Dwa z trzech ostatnich 50 punktowych występów padło w meczach przeciwko Knicks (dzisiaj Anthony i w zeszłym sezonie Wade), a z ostatnich dziesięciu aż cztery (dochodzą jeszcze kapitalne występy w Madison Square Garden Kobe Bryanta i LeBrona Jamesa).
Jak Anthony przyznaje, najtrudniej było zdobyć dwa ostatnie punkty, które gwiazdor Nuggets rzucił z linii rzutów osobistych
- To były chyba dwa najtrudniejsze rzuty osobiste jakie wykonywałem w swojej karierze. Mieliśy mecz na styku, ja sam byłem bliski ustanowienia rekordu kariery. Nie powiem, że nie chciałem zdobyć owej 50, bo bym wtedy kłamał. Jednak nie zmienia to faktu, że te osobiste były niezwykle ciężkie do wykonania - powiedział po spotkaniu Anthony.
Mecz był na styku głównie dzięki fenomenalnemu występowi Ala Harringtona, który zapisał na swoim koncie 41 punktów i 10 zbiórek. Na Nuggets to jednak nie wystarczyło i Knicksi ponieśli swoją 12 porażkę w tym sezonie.