Zabrakło sił
Dodano: 25 listopada 2009 20:54
Autor: Paweł Łakomski, Gazeta Wyborcza - Łukasz Cegliński
Zdjęcie: MediaWiki
Asseco Prokom Gdynia tylko przez kwadrans prowadził wyrównaną walkę z BC Chimki i ostatecznie przegrał pod Moskwą aż 67:89. Prokom zaczął słabo, ale w 8. minucie debiutujący w Eurolidze Łukasz Seweryn trafił za trzy i goście przegrywał tylko 16:17. Na początku drugiej kwarty gdynianie kontynuowali dobre zagrania - harujący w obronie Lorinza Harrington po przechwycie podał do Davida Logana, a ten trafił z dystansu na 25:22 dla Prokomu.Gdynianie mieli problemy w defensywie, w której łączyli strefę z obroną indywidualną, zostawiali rywalom dużo miejsca w narożnikach boiska, ale nie pozwalali im uciec z wynikiem. Do połowy drugiej kwarty, bo wtedy dziewięć punktów z rzędu zdobyli doświadczony Carlos Cabezas i przebojowy Keith Langford i w 17. minucie Chimki wyszły na prowadzenie 40:31. Słabo grał Qyntel Woods, który w pierwszej połowie zdobył co prawda dziewięć punktów, ale aż czterokrotnie został zablokowany. Inni koszykarze Pacesasa też nadziewali się momentami na bardzo dobrą obronę gospodarzy - osiem sekund przed końcem pierwszej połowy nie potrafili wprowadzić piłki z boku boiska, choć kilkanaście sekund wcześniej poznali założenia akcji w trakcie przerwy na żądanie Pacesasa. Porażka z Chimkami nie przekreśla szans Prokomu na awans do Top 16. Sprawa czwartego, ostatniego miejsca premiowanego awansem, rozstrzygnie się prawdopodobnie w meczach z EWE Baskets Oldenburg i Armani Jeans Mediolan. BC Chimki - Asseco Prokom Gdynia 89:67 (22:20, 22:16, 17:12, 28:19) Prokom: Logan 13 (3), Woods 11 (1), Burrell 11, Hrycaniuk 2, Kostrzewski 0 oraz Sow 18, Harrington 7, Seweryn 3 (1), Jagla 2, Szczotka 0. GAZETA WYBORCZA - ŁUKASZ CEGLIŃSKI