Majewski: Prawie jak w NBA

Dodano: 22 listopada 2009 17:09
Majewski: Prawie jak w NBA
Dawid Rudolf, Polska Liga Koszykówki, Wojciech Kłos
Obraz własny

- Gram w koszykówkę po to, żeby wygrywać każdy mecz – mówi Łukasz Majewski, skrzydłowy Polpharmy.

Wojciech Kłos: Polpharma zagrała dobry mecz, ale chyba czegoś zabrakło w czwartej kwarcie? Łukasz Majewski:Zabrakło może trochę sił. Zagraliśmy przecież trzy mecze w siedem dni – prawie jak w NBA. Brakowało też trochę rutyny – większość zawodników jest młoda i nie wie jak rozgrywać takie końcówki. Ale walczymy dalej, nic się nie stało. Myślę, że patrząc na nasz bilans po tych trzech meczach z Anwilem, Turowem i Asseco Prokomem to nie ma co narzekać. Trzeba ciągle patrzeć do przodu.

Czy po zwycięstwie z Anwilem nie mieliście jednak większego apetytu na wygranie dzisiejszego meczu?W Zgorzelcu też zabrakło nam trochę szczęścia. Przespaliśmy ważny moment w drugiej kwarcie. Daliśmy wtedy za dużo miejsce Robertowi Witce, a i tak wynik w końcówce był otwarty. Gram w koszykówkę po to, żeby wygrywać każdy mecz. Obojętnie czy jest to Mistrz Polski czy inna drużyna. To są tylko ludzie. To nie są roboty – z każdym przeciwnikiem można powalczyć, szczególnie w naszej hali.  

Dzisiaj miał Pan specjalne zadanie w obronie. Jak grało się Panu przeciwko takiemu zawodnikowi jak Qyntel Woods?To duża przyjemność grania przeciwko takiemu koszykarzowi. To zawodnik z przeszłością w NBA, a ja dzięki takiej rywalizacji mogę się rozwijać. Sporo do życzenia pozostawia moja gra w ataku w ostatnich meczach – mam nadzieję, że moja skuteczność z końcówki zeszłego sezonu w końcu powróci.

Na co stać Polpharmę w tym sezonie?Play-offy to cel minimum. Nie chciałbym zajmować jednak miejsc 7-8, ponieważ rywalizacja z Turowem czy Asseco Prokomem może być za trudna. Z resztą zespołów jesteśmy w stanie powalczyć – to jest tylko kwestia dyspozycji dnia.

Kiedy możemy spodziewać się Łukasza Majewskiego w lepszej formie strzeleckiej?Na treningach wygląda to cały czas normalnie. Nie mogę jednak wstrzelić się w trakcie meczu. Też jestem z tego niezadowolony. Mam nadzieję, że wkrótce będzie w tym elemencie dużo lepiej.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp