Orlando Magic pokonuje Charlotte Bobcats

Dodano: 17 listopada 2009 03:50
Orlando Magic pokonuje Charlotte Bobcats
Jacek Kołosowski, informacja własna
Obraz własny

Po dość ciekawym meczu Orlando Magic pokonali u siebie Charlotte Bobcats 97:91.

W drużynie Orlando po raz pierwszy w sezonie zagrał Rashard Lewis zawieszony na 10 pierwszych spotkań za doping, z kolei w Charlotte debiutował sprowadzony przed kilkoma godzinami z Golden State, Stephen Jackson.

Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana i żadna z ekip nie potrafiła zdobyć większej przewagi. Na koniec pierwszej odsłony gospodarze prowadzili 25:21.

Orlando nieco przyśpieszyło na początku drugiej kwarty i dzięki rzutom za 3 Jasona Williamsa i JJ Redicka odskoczyli na 8 punktów. Klub z Florydy szybko się jednak zablokował i od wsadu Dwighta Howarda w 4 minucie gry przez ponad 2 minuty nie potrafili zdobyć punktu. W tym czasie goście odrobili straty. Dalsza część drugiej kwarty to wyrównana gra, jednak do przerwy prowadziło Charlotte 52:50

Początek trzeciej kwarty to koncert " trójek '' po stronie Orlando jednak Charlotte raz po raz odpowiadali i nie dali gościom uciec na większą różnicę punktową. Końcówka tej kwarty należała do Rasharda Lewisa, to w dużej mierze dzięki niemu udało się gospodarzom zwiększyć prowadzenie do 8 punktów.

Na początku czwartej kwarty prowadzenie wzrosło na chwilę nawet do 12 punktów, jednak 8 punktów z rzędu zdobyte przez Charlotte sprawiło, że znów mogliśmy oglądać wyrównane widowisko. Orlando długo utrzymywało 3 punktowe prowadzenie. Minutę przed końcem za 3 trafił Vince Carter i to w zasadzie przypięczętowało mecz dla Orlando.

Magic zagrali bardzo zespołową koszykówkę, aż 7 graczy miało 10 lub więcej punktów. Najskuteczniejsi byli Jameer Nelson 16, Vince Carter 15 i Dwight Howard 14 pkt i 11 zb, jednak to w dużej mierze na skutek jego masowo pudłowanych wolnych, Charlotte było w stanie wracać do gry.

W Bobcats najlepiej grał doświadczony rezerwowy Flip Murray, który z 31 punktami wyrównał swój rekord życiowy. Dobrze grał też Boris Diaw, który na świetnej skuteczności zaliczył 21 punktów. Średnio wypadł debiut Stephena Jacksona, który kiepsko rzucał zarówno z gry jak i z rzutów wolnych poza tym miał 4 straty.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp