Mistrz Polski podejmuje Mistrza Grecji

Dodano: 11 listopada 2009 13:27
Mistrz Polski podejmuje Mistrza Grecji
Paweł Łakomski, Informacja własna
Obraz własny
Już dziś w hali Sportowo-Widowiskowej Asseco Prokom Gdynia rozegra swoje czwarte spotkanie w tegorocznej edycji Euroligi. Przeciwnikiem mistrzów Polski będzie nie byle kto – Panathinaikos Ateny! Najlepszy koszykarski zespół w Europie, jak na razie w całym sezonie spisuje się znakomicie. Do Polski jadą z bilansem 5-1. Trzy wygrane na krajowym podwórku oraz dwie w Eurolidze świadczą o wielkiej sile tego zespołu. Pierwszą porażkę podopieczni Zelijko Obradovicia doznali tydzień temu w Madrycie, gdzie tamtejszy Real pokonał ich 80:70.Najlepszym zawodnikiem w drużynie mistrzów Grecji był Nikola Peković. Młody reprezentant Czarnogóry zapisał na swoim koncie 22 pkt, 7 zbiórek oraz 3 bloki. Jak dotąd, po trzech rozegranych kolejkach Peković notuje średnio 19,7 oczek i to na nim głównie powinna być skupiona obrona gdynian. Na początku meczu lider Panathinaikosu będzie musiał zmagać się z Adamem Hrycaniukiem, który w spotkaniach euroligowych jest desygnowany przez trenera Pacesasa do pierwszej piątki. Młody polski środkowy podbudowany bardzo dobrym występem przeciwko AJ Mediolan, na pewno nie przestraszy się swojego rywala. Później za Pekovicia weźmie się Pape Sow, który słynie z uprzykrzania życia swoim przeciwnikom. Bardzo dużo będzie zależeć od dyspozycji Davida Logana oraz Qyntela Woodsa. Ten pierwszy w poprzednich spotkaniach miał znakomity początek. Tydzień temu przeciwko wicemistrzom Włoch Amerykanin z polskim paszportem był nie do zatrzymania. Oprócz tego, że sam zdobywał punkty, otwierał drogę do kosza swoim kolegom.  - Nie boimy się Panathinaikosu. Wiemy, że jest to świetny zespół, ale my chcemy wygrać, to spotkanie i mam nadzieję, że się uda – mówi szkoleniowiec mistrzów Polski Tomas Pacesas. - Kluczem do zwycięstwa na pewno będzie obrona. Jeśli uda nam się zatrzymać Pekovicia i nie pozwolimy wstrzelić się w kosz Spanoulisowi, to będzie połowa sukcesu. Reszta zależy od nas – dodaje litewski trener. O tym, jak będzie przekonamy się już dziś. Początek spotkania o godzinie 19.45. Transmisję z tego spotkania, jak zwykle przeprowadzi Canal+Sport.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp