Prokom nareszcie zwycięski!
Dodano: 4 listopada 2009 22:31
Autor: Paweł Łakomski, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Po bardzo dobrym i wyrównanym spotkaniu Asseco Prokom Gdynia w końcu odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w tegorocznej edycji Euroligi. Pierwszym pokonanym zespołem przez mistrzów Polski jest Armani Jeans Mediolan. W pierwszych minutach spotkania punktowali tylko włosi. Za sprawą Mariusa Petraviciusa i Alexa Ackera koszykarze z Mediolanu prowadzili 6:0. Wówczas na bardzo słabą grę swoich podopiecznych zareagował Tomas Pacesas, prosząc o czas. Po przerwie Asseco Prokom przeszedł do obrony strefowej, która niewątpliwie utrudniła życie włoskiej drużynie.Przełamanie nastąpiło także w ataku. Po zespołowej akcji polskiego zespołu, pierwsze punkty w meczu dla gospodarzy zdobył zza linii 6,25 - David Logan. Ten sam zawodnik chwilę później w bardzo efektowny sposób, przedostał się pod kosz rywali, zmniejszając stratę do 2 oczek. Po udanej akcji 2+1 rozgrywającego gości Morrisa Finley’a, AJ Mediolan prowadził 5:11. Chwilę potem spod kosza swoje pierwsze punkty w tegorocznej edycji Eurolgii zdobył Adam Hrycaniuk, który przy rzucie był faulowany, dzięki czemu dał wyraźny sygnał do odrabiania strat. Jego śladem podążył Ronnie Burrell. Amerykanin po celnym trafieniu za trzy doprowadził do remisu po 11. Naglę ożywioną gdyńską publiczność bardzo szybko ostudził Jonas Maciulis, wyprowadzając swój zespół na trzypunktowe prowadzenie. Pod koniec kwarty po raz pierwszy na parkiecie pojawili się Qyntel Woods oraz Jan-Hendrik Jagla. Obydwaj koszykarze niestety nie zatrzymali świetnie grających koszykarzy AJ i w efekcie ich zespół po pierwszych dziesięciu minutach przegrywał 16:25 Drugą kwartę od bardzo mocnego uderzenia rozpoczęli mistrzowie Polski. Po punktach Pape Sow’a, Qyntela Woodsa i Davida Logana przewaga zmalała do dwóch punktów. Dobrą passę swojego zespołu nadal kontynuował Logan. Kapitan Asseco Prokomu trafiał, jak na zawołanie, a obrońcy gości nie mieli żadnego pomysłu na powstrzymanie reprezentanta Polski.W efekcie Amerykanin z polskim paszportem wyprowadził swój zespół na kilku punktowe prowadzenie. Mając na koncie kilka oczek więcej, podopieczni Tomasa Pacesasa grali bardzo mądrze. Zespołowa gra zarówno w obronie, jak i ataku pozwoliła koszykarzom gdyńskiego zespołu schodzić po pierwszej połowie do szatni w znakomitych nastrojach. Na pewno wiele powodów do radości po pierwszej części gry miał Adam Hrycaniuk. Młody polski środkowy w końcu udowodnił, że nie bez przyczyny trener Tomas Pacesas desygnuje go do gry w pierwszej piątce. Mierząc 206cm wzrostu koszykarz punktował na 100% skuteczności, a także zbierał, asystował, blokował i pomagał swoim kolegom. Po przerwie sytuacja zmieniła się diametralnie. Do głosu doszli koszykarze z Mediolanu, a Asseco Prokom Gdynia przypominał zespół z pierwszych euroligowych spotkań. Przełom nastąpił, gdy w połowie trzeciej kwarty na parkiecie pojawili się Jagla oraz Tyrone Brazelton. Obaj wnieśli do zespołu gospodarzy wiele spokoju, a także wyrachowania. Niemiec bardzo dobrze współpracował z kolegami, a przede wszystkim z Pape Sow'em. Senegalczyk, który przed tym meczem był stawiany w świetle, że jest to jego ostatni pojedynek w trykocie Asseco Prokomu, udowodnił, że jest bardzo przydatnym graczem w rotacji mistrzów Polski. Jednak ostateczny cios w tej kwarcie zadał Niemiec – Jan-Hendrik Jagla, który równo z syreną trafił za trzy do kosza AJ Mediolan. Przed rozpoczęciem ostatniej kwarty, Asseco Prokom Gdynia prowadził 64:60. Wyraźny sygnał do odrabiania strat dał Morris Finley. Niezbyt wysoki Amerykanin dwoił się i troił, ale w niczym nie przyniosło to efektów. Sytuację próbował zmienić jeszcze Pierro Bucchi, narzucając swoim graczom obronę strefową. Na nasze szczęście i to nie zdało efektu, a gospodarze z łatwością rozbijali strefę rywala. W końcówce koszykarze Armani Jeans Mediolan mogli jeszcze szaleńczym rzutem wyjść na prowadzenie, jednak dobra, spokojna i przede wszystkim mądra gra Asseco Prokomu zapewniła im pierwsze, ale jakże ważne zwycięstwo w Eurolidze. Tym samym mistrzowie Polski pokonując dziś AJ Medilan 88:83 ciągle pozostaje w walce o awans do fazy Top 16. Za tydzień, ponownie przed własną publicznością mistrzowie Polski podejmą Panathinaikos Ateny. To spotkanie już za tydzień! Asseco Prokom Gdynia - Armani Jeans Mediolan 88:83 (16:25, 27:14, 21:21, 24:23) Asseco Prokom: Logan 23, Ewing 12, Hrycaniuk 7, Burrell 5, Szczotka 0 oraz Jagla 16, Sow 15, Woods 5, Brazelton 5. Armani Jeans: Finley 25, Petravicius 20, Acker 18, Maciulis 11, Mancinelli 6 oraz Hall 3, Mordente 0, Rocca 0, Viggiano 0.