Pierwsze zwycięstwo New York Knicks

Dodano: 3 listopada 2009 04:00
Pierwsze zwycięstwo New York Knicks
Jacek Kołosowski, Informacja własna
Obraz własny

W meczu zakończonym przed kilkoma minutami pierwsze zwycięstwo odnieśli koszykarze New York Knicks, zawodnicy Mike'a D'Antoniego dość niespodziewanie pokonali u siebie New Orleans Hornets 117-111.

Początek meczu należał do gospodarzy, którzy objeli prowadzenie 18:8. W ich szeregach zachwycał nieoczekiwanie wystawiony w pierwszej piątce Larry Hughes, który już na początku zdobył 8 punktów, a także wyróżniał się walecznością pod tablicami. Goście część strat zdołali odrobć po wejściu Peji Stojakovica, Serb zdobył w pierwszej odsłonie 8 punktów, dwa razy trafiając zza linii 7,25. Po pierwszej kwarcie prowadził New York 31:24.

Na początku drugiej kwarty gospodarze prowadzili już 38:26 po " trójce'' Ala Harringtona. Jednak od tego momentu goście zdobyli 11 punktów z rzędu i mecz stał się dużo bardziej wyrównany. Ozdobą tego fragmentu gry był wsad Emeki Okafora z podania na alley-oop od Chrisa Paula.  Przewaga nowojorczyków oscylowała w granicach 3 do 5 punktów. Wynik pierwszej połowy na 58:52 ustalił Hughes, który ładnie dobił rzut Danilo Gallinariego.

Początek drugiej połowy ponownie należał do gospodarzy, którzy zwiększyli prowadznie do 11 punktów. Od tego momentu jednak rozpoczął się koncert gry gości. Chris Paul i spółka szybko odrobili straty, a nawet wyszli na 6-punktowe prowadzenie. W tym momencie mogło się wydawać, że faworyzowani goście w końcu opanowali sytuację. Tak się jednak nie stało ... Sygnał do ataku dał nowojorczykom ponownie Hughes celnym rzutem za 3, jednak po 3 kwarcie prowadziło New Orleans.

Na początku 4 kwarty Knicks odrobili niewilelką stratę i wyszli na minimalne prowadzenie. Od tego momentu Hornets zaczęli masowo popełniać rażące błędy po obu stronach boiska i różnica 2 punktowa w krótkim czasie zmieniła się w 12 punktową na niecałe 3 minuty do końca. Dobrze w tym okresie grał rezerwowy Al Harrington. New Orleans przypuściło jeszcze ostatnie próby zmiany niekorzystnego wyniku, świetnie grał Chris Paul, który zdobył 13 pkt w ciągu końcowych 2 minut. Jednak było to za mało i za późno. Taktycznie faulowani gospodarze nie mylili się z rzutów wolnych, dzięki czemu udało im się dowieść do końca pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Zwycięstwo New York zawdzięcza postawie trójki : David Lee, Larry Hughes i Al Harrington. Lee był pod koszem w zasadzie nie omylny, zaprezentował też kilka dobrych rzutów z półdystansu i uzyskał 28 pkt na fantastycznej skuteczności 13/17. Larry Hughes, który jeszcze nie dawno, po katastrofalnej postawie w preseason był kandydatem do zwolnienia, tym razem grał świetnie. Nie oddawał wielu niepotrzebnych rzutów ( co stawało się już jego znakiem szczególnym ), trafiał za to te ważne, a także starał się pomagać pod tablicami. Harrington uzyskał z ławki 24 punkty i 8 zbiórek.

Po stronie Hornets tradycyjnie zachwycał Chris Paul z 32 pkt i 13 asystami, skutecznie grał center Emeka Okafor ( 24 punkty i 10 zbiórek ). Mozna też wyróżnić Davida Westa z 21 punktami.

Mecz ten pokazał, że New Orleans powinno jeszcze poprawić sporo elementów swojej gry. Przed sezonem wielu zapowiadali, że drużyna ta  może się włączyć do walki o najwyższe lokaty w konferencji zachodniej, tymczasem narazie ma kiepski bilans 1-3. Ewidentnie brakuje wsparcia dla niezawodnych Chrisa Paula i Davida Westa

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp