10 powodów dlaczego Lakers zdobędą mistrzostwo
Dziś w nocy zawodnicy i trenerzy Los Angeles Lakers otrzymają pierścienie za zdobycie mistrzostwa NBA w zeszłym sezonie. Poniżej przedstawiam dziesięć argumentów, dlaczego to właśnie Jeziorowcy mają wielką szanse na powtórzenie sukcesu w tym roku.
10. Lamar Odom – bo został w LA. Ten zawodnik jest na tyle mądry, że potrafi pogodzić się ze swoją rolą w drużynie. Jest człowiekiem numer 6. Z pewnością będzie dostawał sporo minut i gdy przydarzy się jakaś kontuzja to ten zawodnik jest gotowy wystąpić w pierwszym składzie. Wydaje się, że każda drużyna chciałaby mieć takiego zmiennika.
9. Kobe Bryant – jeden z najlepszych (jeśli nie najlepszy) zawodników stąpających po tej planecie. Choć miał wiele czasu by w końcu odpocząć i spędzić czas z rodziną (rok wcześniej nie było mu dane wypocząć, ponieważ odbyły się Igrzyska Olimpijskie), to jednak postanowił nie marnować czasu i w swoim stylu ciężko pracować. Black Mamba między innymi poprawił swoją grę tyłem do kosza dzięki zajęciom z Olajuwon’em. Dodatkowo Kobe ma coś, czego brakuje (a przynajmniej w zeszłych playoffach brakowało) LeBronowi tj. umiejętność podejmowania trudnych decyzji. Gdy jego drużyna przegrywa to nie rzuca na oślep, tylko stara się stworzyć jak najlepsze okazje do rzutów lub podać do niekrytego zawodnika. Słowem potrafi zachować zimną krew.
8. Zawodnicy z Zagranicy – Pau Gasol (Hiszpania), Sasha Vujačić (Słowenia) i D. J. Mbenga (Kongo/Belgia) to oni są koszykarzami, którzy wnoszą do drużyny trochę egzotyki. Niektórzy doliczają Kobe’go, ponieważ wychował się we Włoszech (Ja jednak jestem innego zdania). Pau Gasol to zawodnik pokroju meczu gwiazd, a może i przyszły Hall of Fame, natomiast Sasha ma teraz krótsze włosy i wygląda na to, że teraz będzie więcej widział. Jeżeli chodzi o D. J., to cóż... nie licząc dowcipów, to niczym innym nie zachwyca. To właśnie ten zawodnik jest odpowiedzialny za wszelkie wygłupy w szatni, co nie raz bywa pomocne.
7. Rezerwa – W mojej ocenie w tym roku są tylko cztery ławki rezerwowych na które warto spojrzeć. Pierwsza należy do Celtów, ponieważ doszedł Rasheed Wallace. Druga mieści się w Orlando, bo tam zasiada Gortat (zatem przyczyny patriotyczne). Następna w Memphis, gdyż tam usiądzie Iverson (ciekawy jestem czy AI powróci do dawnej formy). Ostatnia, ale nie najgorsza, należy oczywiście do Jeziorowców. Odom, Sasha, zawodnik z dobrym DNA Luke Walton, obiecujący Shannon Brown, miejscowy Jordan Farmar, czy Adam Morrison, który powoli wraca do dobrej formy. Jeżeli ta ławka nie jest lepsza od bostońskiej, to na pewno nie jest gorsza
6. Rywalizacja z Shaq’iem i LBJ – Bynum kontra Shaq i LBJ przeciwko KB, takie rywalizacje z pewnością będą napędzać tych zawodników Lakers. To, że Kobe lubi konkurować przeciwko LBJ pokazał w zeszłym sezonie, po tym jak z nim wygrał zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. Natomiast jeżeli chodzi o Bynum vs. Shaq to właśnie temu drugiemu puściły nerwy, gdy reprezentował jeszcze Heat, i uderzył Andrew, gdy ten (w odpowiedzi na dunk Shaqa) ograł go i zapakował piłkę do kosza.
5. Doświadczenie – Kobe i Big Fish mają wspólnie 8 pierścieni, Phil Jackson 10 jako trener i jeszcze jeden jako koszykarz. Dodać do tego zawodników, którzy rok temu zdobyli mistrzostwo to reszta drużyn nie wygląda przy nich tak imponująco. Jedynie zawodnicy San Antonio Spurs mogą pochwalić się takimi osiągnięciami w ostatnich latach. Choć Boston ma weteranów to jednak zdobyli oni (jako drużyna) „tylko” jeden pierścień przez ostatnie 23 lata.
4. Zachód jest silniejszy niż wschód – Mimo tego, że wschód w tym sezonie prezentuje się dość interesująco, to jednak wszystkie oczekiwania kończą się na trzech miastach tj. Cleveland, Boston i Orlando. Na zachodzie jest po prostu większa konkurencja: SA Spurs, Dallas Maverick, solidne Denver Nuggets, Portland, NO Hornets itd. Można jeszcze wymienić sporo ciekawych drużyn. Natomiast cała rywalizacja na wschodzie to wcześniej wymieniona trójka.
3. Głodny Artest – ten ambitny defensor ma jeden cel tj. zdobycie tytułu. Jest przekonany, że gra w LA da mu upragniony pierścień. Artest umie zdobywać punkty, zbierać piłki i blokować, jest koszykarzem kompletnym.
1. Phil Jackson – Czy Mistrz Zen kiedyś nie obronił tytułu?