Litwa odgrywa się na Turcji

Dodano: 22 października 2009 20:26
Litwa odgrywa się na Turcji
Dawid Rudolf, Informacja własna
MediaWiki

Nie chodzi tu jednak o rozgrywki międzynarodowe, a koszykarską ligę mistrzów, czyli Euroligę. W niej w niedawno zakończonym spotkaniu Lietuvos Rytas Wilno pokonał Efes Pilsen Stambuł 77:70.

Pierwsza kwarta zapowiadała jednak bardziej emocjonujące widowisku niż te, które się później rozegrało. Obie drużyny gryzły parkiet, często walcząc nawet w parterze o każdą piłkę. W takiej grze lepiej radził sobie zespół z Wilna.

W dziewiątej minucie po punktach Geciviciusa gospdarze odskoczyli na sześć punktów (wynik 19:13). Chwilę później po podaniu Tunceriego celnym rzutem za trzy popisał się jednak posiadający przeszłość w NBA Bostjan Nachbar i gości dali do zrozumienia, że drobna strata jest dla nich wprost niczym. Po pierwszych 10 minutach Lietuvos prowadził nieznacznie, jednak w kolejnej kwarcie znacznie uwidocznił swoją przewagę.

Po punktach Popovicia było już 31:19. W prowadzeniu zawodników z Wilna większą zasługę mieli jednak rywale ze Stambułu niż oni sami. Turcy w tej częście spotkania nie trafiali z dobrze przygotowanych pozycji i przez to głównej mierzeli przegrywali dosyć wysoko. Lietuvos grał również bardzo dobrze na bronionej desce dzięki czemu po większości niecelnych rzutów rywali mogli oni wyprowadzać szybkie ataki.

Gospadarze przez długi okres utrzymywali się na dosyć wysokim prowadzeniu. Jak się okazało ku uciesze zgromadzonych w Siemens Arena siedmiu tysięcy fanów działo się aż tak do ostatniej syreny spotkania. Pięć minut przed końcem po punktach wspomnianego wcześniej Geceviciusa Litwini prowadzli 71:55 i powoli stawało się jasne, że nie przegrają oni dzisiejszego pojedynku. Ostatecznie Lietuvos Rytas Wilno pokonał Efes Pilsen Stambuł 77:70.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp