Prokom zaczyna od porażki

Dodano: 22 października 2009 01:33
Prokom zaczyna od porażki
Paweł Łakomski, Informacja własna
Obraz własny

Asseco Prokom Gdynia po zaciętej walce uległ debiutującemu na parkietach Euroligi EWE Baskets Oldenburg 81:87. Tym samym podopieczni Tomasa Pacesasa nadal nie wygrali żadnego spotkania w gdyńskiej hali,  znanej bardziej jako ,,Żółw”.

Pierwsze punkty w nowym sezonie euroligowym w Gdyni zdobył rzutem z półdystansu Qyntel Woods. Ten sam zawodnik w kolejnej akcji popisał się efektownym wsadem, dzięki czemu prokom prowadził 4:0. Jego śladem podążył naturalizowany Polak David Logan. Asseco Prokom bardzo szybko wypracował przewagę 6:0. EWE Baskets po początkowych problemach ze zdobyciem jakiegokolwiek punktu, rozpoczął pościg za polską drużyną. Główną strzelbą niemieckiej drużyny był Rickey Paulding. Amerykanin, pomimo że był pilnowany przez obrońców gdyńskiej drużyny bez żadnych problemów zdobywał kolejne punkty.

Obydwa zespoły w pierwszych minutach gry preferowały bardzo szybką koszykówkę. Kontrataki kończone efektownymi wsadami, a także rzutami z dystansu były główną ozdobą  pierwszej kwarty, po której dość nieoczekiwanie górą byli goście z Niemiec.

Druga kwarta podobnie, jak pierwsza rozpoczęła się od szybkich wymian piłek między dwoma zespołami. Po raz pierwszy na parkiecie w barwach Asseco Prokomu pojawił się Jan-Hendrik Jagla. Niemiec bardzo szybko wprowadził się w meczu popisując się akcją 2+1. Natychmiast z drugiej strony parkietu zza linii 6,25 odpowiedział J.J Foster. Chwilę potem po celnym trafieniu za trzy Qyntela Woodsa, mistrzowie Polski po raz pierwszy od dłuższego czasu wyszli na prowadzenie 30:29. Radość z jednopunktowej przewagi trwała bardzo krótko. Po niesamowitej akcji Majesterovica, koszykarze z Oldenburga odzyskali prowadzenie. Jedyny polski przedstawiciel w Eurolidze miał jeszcze szansę na zmniejszenie start. Jednak popełniając proste błędy przegrali pierwszą kwartę 44:46.

Trzecia kwarta, to przede wszystkim popis Jana-Hendrika Jagli. Niemiec na początku drugiej połowy popisał się efektownym blokiem, który pobudził do lepszej gry swoich kolegów. Po celnym trafieniu za trzy tego samego koszykarza Asseco Prokom wyszedł na jednopunktowe prowadzenie – 53:52. Gdynianie po długiej przerwie zaczęli stosować atak pozycji, który przynosił efekty. 

Gdy wydawało się, że gospodarze meczu złapali właściwy rytm i wypracowali kilka punktów przewagi, nagle znienacka zaatakował Rickey Paulding. Świetnie dysponowany dzisiaj Amerykanin po raz kolejny wyprowadził swój zespół na prowadzenie, dzięki czemu po trzydziestu minutach gry EWE Baskets prowadził w Gdyni 61:62.

Ostatnia kwarta meczu rozpoczęła się od szaleńczej akcji Davida Logana, który w ostateczności zakończyła się... stratą. Po raz kolejny do głosu doszła trójka amerykańskich snajperów z Oldenburga. Asseco Prokom za sprawą Logana oraz Brazeltona próbowali zmniejszyć straty, jednak ciągle w ,,gazie” była niemiecka drużyna. 

Na trzy minuty przed końcem meczu Qyntel Woods rzucając celnie za trzy, doprowadził do stanu 74:77. Wówczas Tomas Pacesasa nakazał swoim zawodnikom zastosowanie obrony strefowej, dzięki której kompletnie pogubił się mistrz Niemiec. Po nieudanej akcji polskiej drużyny na linii rzutów wolnych stanął faulowany Ronlad Burrell. Amerykanin nie spudłował ani razu i zmniejszył starty do jednego oczka. Jednak kolejny raz dał znać o sobie Rickey Paulding. Ten niesamowity zawodnik pięciokrotnie w dniu dzisiejszym trafiał za trzy. Asseco Prokom miał jeszcze szansę na wyjście na prowadzenie, jednak w kluczowej akcji meczu spudłował Brazelton. Podopieczni Pacesasa mieli wprawdzie okazje, aby doprowadzić do remisu, ale w najważniejszych momentach zawiódł Qyntel Woods oraz David Logan.

Tym samym – niespodziewanie – EWE Baskets Oldenburg pokonuje w pierwszym meczu Asseco Prokom Gdynia 81:87. Nasz zespół w następnej kolejce czeka bardzo ciężka wyprawa do Madrytu. Już teraz z tego miejsca serdecznie zapraszamy do przeczytania relacji ze stolicy Hiszpanii!

Wejdź na twittera autora!

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp