Środa w Eurolidze - faworyci (poza Prokomem )wygrywają...

Dodano: 21 października 2009 21:26
Środa w Eurolidze - faworyci  (poza Prokomem )wygrywają...
Hubert Krzywda, Informacja własna
MediaWiki

Bez niespodzianek zakończyły się dzisiejsze spotkania pierwszej kolejki Euroligi. Sporo strachu napędzili jedynie Grecy z Maroussi graczom CSKA Moskwa.

Wicemistrzowie z poprzedniego sezonu nie są jeszcze w najlepszej formie, ale dobrze opanowali końcowe fragmenty spotkań, co pokazał już niedawno towarzyski mecz z ich udziałem przeciwko Asseco Prokomowi.

Maroussi Ateny - CSKA Moskwa 65:66

Wszystko rozegrało się na 1.4 sekundy przed końcem meczu, kiedy to po wziętym czasie przez trenera Moskwian - Paszutina przy prowadzeniu Ateńczyków 65:63 piłka trafiła do Viktora Khrappy, który stojąc za linią 3pt trafił pięknego buzzera. W calym meczu najskuteczniejszy był Trajan Langdon (18) oraz J.R Holden (16). Bohater ostatniej akcji zagrał natomiast bardzo wszechtronnie - w całym meczu trafił 5pt, miał ponadto 9zb,4as,4prz i 3bl.

Cibona Zagrzeb - Montepashi Siena 40:85

Montepashi Siena nie miała problemów z wypunktowaniem mistrza Chorwacji, co więcej obnażyli bezlitośnie ich wszystkie mankamenty, a już w szczególności ośmieszyli ich wymuszając aż 27 trat. Kapitalne zawody rozegrał Kristof Lavrinovic, który uzyskał 26pt i miał 8zb. Wtórował mu także Terrel McIntyre, który uzbierał z kolei 6pt,11as i aż 7 przechwytów. Gospodarze nie mogli znaleźć posobu na mistrza Włoch, toteż postanowili rzucać jak opętani za trzy, co przyniosło marny efekt, bowiem trafili zaledwie trzykrotnie na 25 prób.

Żalgiris Kowno - ASVEL Villeurbanne 71:52

Nie udał się powrót zaodnikom z Lyonu do elity w najlepszym stylu. Drużyna francuska przegrała bezapelacyjnie a mecz od początku do końca toczył się pod dyktando Żalgirisu. Mantas Kalnietis zdobył dla Kownian 17 "oczek" a na tablicach rządził Travis Watson, który do 14 zbiórek dodał 8pt. U gości najlepiej spisał się były zawodnik NBA - Curtis Borchardt, który trafił 20pt. Bobby Dixon miał 10pt i 9zb.

Olympiacos Pireus - Entente Orleans 94:72

Nie zaskoczył także drugi francuski reprezentant. Sensacyjny pogromca Bennetonu Treviso nie miał nic do powiedzenia przeciwko Olympiacosowi, w którym rewelacyjnie zagrał Linas Kleiza. Były gracz Denver Nuggets zaliczył dzisiaj 23pt (9/11 za dwa) i miał 9zb, był zdecydowanym liderem swojego zespołu i walnie przyczynił się do pewnego triumfu swojego teamu. Wśród gości najlepiej punktowali Covile i Nichols, którzy zanotowali po 18pt.

Fenerbahce Ulker Stambuł - Regal FC Barcelona 59:82

czytaj relację

Asseco Prokom Gdynia - EWE Baskets Oldenburg 81:87

czytaj relację

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp