Barcelona nie daje szans Fenerbahce
Po prawdziwym koncercie gry w ataku i obronie Regal Barcelona nie dała żadnych szans Fenerbahce Ulker Stambuł i pokonała ich na wyjeździe aż 82:59. Katalończycy przez całe spotkanie prezentowali się o wiele dojrzalej, grali bardziej poukładaną koszykówkę, która przyniosła im niezwykle łatwe zwycięstwo.
Sam początek spotkania lepiej rozpoczęli jednak gospodarze. Po pięciu punktach z rzędu Williego Solomona Fenerbahce prowadziło 5:2. Ku niepocieszeniu tureckich fanów, wynik spotkania chwilę później uległ drastycznej zmianie.
Gospodarza zaczęli pudłować na potęgę, zaliczali niepotrzebne, a co najważniejsze bezmyślne straty i ich rywale skrzętnie to wykorzystali. Katalończycy zaliczyli run 17:3 i odszkoczyli na jedenaście oczek. Co najważniejsze w bardzo dużej mierze wszystkie błędy Fenerbahce były wymuszone znakomitą grą Barcelony.W drugiej "ćwiartce" obraz gry się nie zmienił. Mimo, że Katalończycy nie trafiali zza linii 6.25 metrów to i tak powiększali przewagę. Wszystko nadrabiali bowiem znakomitą skutecznością rzutów za dwa punkty. Ogromną zasługę w prowadzeniu miał również nowy nabytek Barcelony - Ricky Rubio, który świetnie dyrygował grą ofensywną zespołu, bardzo często zaliczając kluczowe podania. Na tablicy świetlnej przewaga punktowa Barcy ciągle się powiększała. Po punktach Erazema Lorbeka wynosiła ona już 16. punktów (wynik 20:36). Do 15. minutowej przerwy, goście nieznacznie ją jeszcze powiększyli.Na początku drugiej połowy spotkania Fenerbahce pokazywało o dziwo, iż nic nie jest jeszcze stracone. Gospodarze uparcie walczyli o doprowadzenie do do remisu. Z 19. punktowej przewagi, po trafieniu za trzy punkty Solomona nagle zrobiło się 11 "oczek" straty. Katalończycy udowodnili jednak, iż są zbyt doświadczonym zespołem, aby roztrwonić taką przewagę. Szybko zaczęli ją znowu powiększać - w czym duża zasługa Pete'a Mickaela - a sposób w jaki to robili był wręcz niesamowity. Goście trafiali jak na zawołanie z idealnie przygotowanych pozycji. Po efektownym wsadzie Frana Vasqueza ich przewaga wzrosła do 24 punktów. Od tego momentu zaczęło się spokojne utrzymywanie dużej przewagi.Jak się okazało w czwartej kwarcie meczu, ani na moment Katalończycy nie czuli się zagrożeni. Nadal prezentowali o wiele dojrzalszą koszykówkę. Szkoleniowiec gości zaczął wprowadzać do gry głębokich rezerwowych, którzy zaprezentowali się nader przyzwoicie. Co prawda gospodarze wygrali jednym punktem ostatnią kwartę, jednak całe spotkanie przegrali aż 59:82.
Wśród wygranych znakomicie zaprezentował się wspomniany wcześniej MIckael, który zapisał na swoim koncie 27 punktów i 7 zbiórek. RIcky Rubio zdobył 9 punktów i tyle samo asyst. W ekipie przegranych wyróżnił się Solomon - zdobywca 17 oczek.